W sobotę 6 grudnia w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Załukach odbyły się Białoruskie Etnowarsztaty 2025. Zgromadziły one dzieci i młodzież, która uczy się języka białoruskiego. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie na rzecz Dzieci i Młodzieży Uczących się Języka Białoruskiego „AB-BA”, które na co dzień współpracuje z Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku.
Gościem Radia jest Ilona Karpiuk, zastępca dyrektora Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku i członkini stowarzyszenia „AB-BA”. W rozmowie opowiada o tym, jak Centrum i „AB-BA” wspólnie wspierają białoruską edukację i kulturę na Podlasiu, o znaczeniu tego typu wydarzeń kulturalnych oraz o perspektywach dalszej działalności.

Ilona Karpiuk
RR: W Załukach odbyło się wyjątkowe święto, ważne przed Bożym Narodzeniem. Kto wpadł na ten pomysł?
Ilona Karpiuk: Inicjatorem białoruskich etnowarsztatów jest Stowarzyszenie „AB-BA”. Już w zeszłym roku zorganizowaliśmy cykl takich warsztatów. Początkową ideą było poszerzenie wiedzy dzieci, które tańczą w „Podlaskim Wianku”, o białoruskich tańcach tradycyjnych. Ale również, żeby się integrować. W zeszłym roku pojechaliśmy na takie warsztaty do Studziwodów.
W tym roku również szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy zorganizować takie warsztaty. I właśnie wpadliśmy na pomysł, że tutaj, w Niepublicznej Szkole w Załukach, jest sprzyjające środowisko. To miejsce, gdzie nauczany jest język białoruski. Ta szkoła znajduje się gdzieś w środku wsi, niedaleko Białegostoku, ale jednak nie w centrum naszego białostockiego wszechświata. Jako nauczycielka pracuje tu Hanna Komincz, która poświęca wiele energii na stwarzanie dzieciom różnorodnych możliwości rozwoju podczas lekcji języka białoruskiego.
Wiadomo, że kultura białoruska nie ogranicza się do lekcji języka. Dyrektorką szkoły jest Anna Grześ, Białorusinka z Gródka, która również jest bardzo zaangażowana w kulturę białoruską. I to wszystko tak dobrze się zgrało, że pomyśleliśmy, że przyjedziemy i przeprowadzimy zajęcia właśnie tutaj. Taniec jest dla nas ważną sprawą. A z drugiej strony chcemy, żeby dzieci i ich rodzice bawili się różnymi technikami. Na zajęciach wokalnych z Siarżukiem Douhuszawem w świątecznym nastroju śpiewamy mistrzowskie kolędy. Słoma również kojarzy się ze świątecznymi ozdobami. Dlatego też organizujemy tu dla wszystkich zajęcia ze słomy.
RR: Czy zdarza się, że stowarzyszenie „AB-BA” jest zapraszane do jakiejś szkoły? Czy samo wybiera takie miejsce i zaprasza na warsztaty?
Ilona Karpiuk: Nieczęsto organizujemy takie wyjazdowe zajęcia. To dopiero drugi raz w ciągu ostatnich dwóch lat. Bo wszystko to odbywa się w ramach białoruskich etnowarsztatów.
Pomysł był taki, że przynajmniej raz w roku zorganizujemy wyjazd poza Białystok, szczególnie z dziećmi i rodzicami, żeby wspólnie popracować i pobawić się. Teraz, po latach i refleksji nad tym, z kim, jak i w jakich warunkach możemy pracować, chcemy to zrobić w lokalnym środowisku. Chcemy przyjechać i pokazać, co potrafimy zrobić w innym miejscu, nie tylko w Białymstoku. Chcemy też poznać ludzi z innych miejsc.
Cała rozmowa i więcej zdjęć dostępne na białoruskiej wersji strony racyja.com
Wolha Siamaszka/Białoruskie Radio Racyja
