Białoruski muzyk rockowy Pit Paułau i członkowie Pułku Kalinouskiego nagrali wspólną kompozycję „Bronię swego”. „Piosenka stała się w pewnym sensie efektem mojej podróży na Ukrainę” – powiedział naszemu radiu Pit Paułau.

Pit Paułau stwierdził, że piosenka powstała w inicjatywy pułku i zrobiona jest w stylu amerykańskim. Każdy skaut wie, jak to jest, gdy jedna osoba śpiewa, a potem cały oddział podchwytuje tekst piosenki.
I tak chłopaki z Pułku Kalinowskiego napisali ten tekst. Kiedy zapytałem o nazwisko autora, żeby zarejestrować piosenkę, powiedziano mi: nazwisko to Wojownik Pułku Kalinouskiego. Teraz zastanawiam się, jak to zarejestrować. Najprawdopodobniej autor zostanie ukryty w ten sposób: imię to Wojownik (Wajar), a nazwisko Kalinouski. Aby wszyscy zrozumieli, że jest to zbiorowy obraz żołnierza Pułku Kalinowskiego.
Tekst ten ma oczywiście autora, ale nie podajemy jego nazwiska. Sam go nie znam. A muzyka jest już drugą wersją. Pierwsza linia melodyczna była przejmująca, liryczna, tragiczna, psychodeliczna. Bo dokładnie takie odczucia wywołują u mnie nasi chłopcy, którzy są na wojnie. Ale ci powiedzieli mi, że nie podoba im się ten pomysł, potrzebują czegoś energetycznego, silniejszego, afirmującego życie. Więc potem postawiłem na „metal”. Tworząc tę wersję mocno przesadziłem, bo nawet nie pomyślałem, że potrafię grać aż tak metalowo.

Pit Paułau powiedział, że chociaż wie, że potrafi grać na gitarze, ale nigdy nie grał tak na koncertach. Nawet z zespołem NRM mieli tylko trzy utwory metalowe, w których jednak ten typ muzyki był metaforą, a grany był raczej przesadnie humorystycznie. Ten utwór wyprodukował inżynier dźwięku, który obecnie mieszka w Białorusi i ze względów bezpieczeństwa nie podano jego nazwiska.
Zna on ten gatunek muzyki i aprobował to, co robiłem dobrze, a krytykował to, co było nie wystarczająco trudne. „Metal” to bardzo zdefiniowany gatunek i trudno w nim grać, bo wszystkie riffy są już napisane. O muzyce bardzo trudno jest mówić słowami, lepiej jej słuchać. Piosenka ilustrowana jest materiałem filmowym przedstawiającym marsz żołnierzy pułku na misję. Pokazane są także prawdziwe kadry z bitwy. Pięknie zachodzi słońce, rzucając długie cienie. I to wszystko zainspirowało mnie do stworzenia tej wersji lirycznej. I fragment tej lirycznej wersji trafił do wersji metalowej.
Pełna rozmowa na stronie: racyja.com/by
Maryna Sawickaja / Białoruskie Radio Racyja
