Poetka Nasta Kudasawa została laureatką Nagrody im. Natalii Arsieniewaj. Jej ilustrowany zbiór wierszy „Obok” został uznany za „Najlepszy tomik poezji 2022 roku”.

Czy poetka spodziewała się takiego wyróżnienia? Czy na emigracji trudno jest pisać wiersze? I czy trudno być białoruskim poetą? Na te i inne pytania Nasta Kudasawa odpowiedziała w rozmowie z Julią Siwiec.
Nasta Kudasawa: Dla mnie jest to naprawdę wielka, nieoczekiwana radość. Po pierwsze, nagroda jest bardzo prestiżowa, chyba, jak sądzę, jedna z najznaczniejszych nagród. Chciałam pewnego dnia ją otrzymać i miałam takie przeczucie, że kiedyś to może nastąpić. W tym roku skład uczestników był naprawdę znakomity, dlatego sam fakt znalezienia się wśród nich, był zwycięstwem samym w sobie. W zasadzie byłam zadowolona, że moja książka została zauważona, została nominowana wraz z książką Olgierda Bacharewicza i Walżyny Mort. Miałam nadzieję, że może i ja coś dostanę.
RR: Czy trudno jest pisać wiersze na emigracji?
Nasta Kudasawa: Nie chodzi tu o wiersze czy prozę, bo wydaje mi się, że w zasadzie na emigracji nie jest łatwo być kreatywnym. Nawet nie dlatego, że jest się oderwanym od jakiegoś kontekstu, bo szczerze mówiąc, na Białorusi nie było konkretnego kontekstu kulturowego, w który można by się wpisać. Na emigracji wciąż jest o wiele więcej codziennych zmartwień, pewnych problemów. Trzeba pracować, zarabiać pieniądze. Szczerze mówiąc, czasami czuję się bardzo zdezorientowana. Chcę pisać więcej wierszy, chcę być bardziej poetką i do tego potrzebuję wolniejszego tempa życia. Brakuje mi go tutaj. Rozumiem, że nie jestem jedyna, wszyscy żyjemy w takich warunkach. Musimy się tylko jakoś zreorganizować, zmienić. Staram się utrzymywać dobrą formę.
RR: Jakie wiersze, z jakiego okresu znalazły się w tej książce?
Nasta Kudasawa: Tę książkę planowałam już w 2016 roku. Zawsze tak się dzieje, że piszesz wiersze i one w pewnym momencie nabierają takiego ciała i stają się pełnowartościowe, są to więc wiersze z 2016 roku. Pragnę zaznaczyć, że ta książka krystalizowała się przez bardzo długi czas. Zajęło to wiele lat. Na początku wierzyłam, że ukaże się w 2020 roku. Potem byliśmy już pewni, że będzie to w 2021 roku, ale dopiero pod koniec 2022 roku ukazały się pierwsze egzemplarze, a cały nakład dopiero w 2023 roku. Oznacza to, że przez cały ten czas książka się zmieniała, dlatego znalazły się tam najnowsze teksty z lat 2020, 2016 i 2020. To tak różnorodne teksty, bo chciałam zawrzeć w tomiku wszystko, czego doświadczyłam na przestrzeni lat. Było jakieś życie przed 2020 rokiem, potem było już inne życie, jakieś rozbite po 2020. Chciałam, żeby ta książka pochłonęła całą gamę uczuć, których wszyscy doświadczyliśmy, ja osobiście.

Posłuchaj całej rozmowy na: racyja.com/by
Białoruskie Radio Racyja
