Białorusini w Warszawie aktywnie rozwijają swoją kulturę i sztukę. Wśród artystów swoim talentem i działalnością wyróżnia się białoruski pieśniarz Siarżuk Douhuszau. Rozmawiamy z nim o przyszłych planach twórczych, nowej książce „Białoruskie kołysanki” i nie tylko…

RR: Czym się teraz Pan zajmuje?
Siarżuk Douhuszau: Jest wiele różnych projektów. Jednym z kierunków naszej działalności jest pomoc represjonowanym artystom. Mamy Dom Twórców w Warszawie. Drugi kierunek to popularyzacja i rozwój męskiej tradycji śpiewu. Jestem twórcą zespołu „Kasary”, który powstał rok temu. Niedawno mieliśmy duży koncert w Warszawie, a teraz aktywnie pracujemy nad naszym repertuarem z piosenkami męskimi i przygotowujemy się do trasy „Dziady”. Chcemy także wydawać albumy, które oddają tradycję tradycyjnych białoruskich pieśni męskich.
RR: Wspominał Pan również o książce dla dzieci?
Siarżuk Douhuszau: Teraz moją pasją jest zdecydowanie tematyka dziecięca. Bardzo chciałabym zorganizować festiwal dla dzieci, gdzie będzie teatr, muzyka, książki i ich wydawcy. Organizowałem już wcześniej festiwale, ale to będzie duży festiwal dla dzieci. A sama tematyka folkloru i kołysanek fascynowały mnie już od dawna. W latach 2013-2014 zorganizowałem w Mińsku kursy nauki białoruskich kołysanek, a mamy i tatusiowie opowiadali o tym, jak ważne dla dzieci są piosenki. W kołysankach jest głębia najstarszych pieśni białoruskich. A kiedy dziecko jej słucha, od razu łączy się ze swoją tradycją, kulturą. Mam córkę, której sam zacząłem śpiewać kołysanki i znowu pojawił się pomysł wydania tej książki. Tym razem muszę to zrobić.
A teraz, gdy córka rośnie, jest okazja do wydania książki. Powstała platforma o nazwie nazwie
„gronka.org”, która oferuje zbieranie środków na niektóre projekty w celu ich realizacji. Tam właśnie zbieram fundusze na książkę białoruskich kołysanek, które sama zebrałem i które znajdują się w archiwum. Chcę pokazać całe piękno naszych białoruskich kołysanek.
Będzie także dodatek audio, w którym będzie można posłuchać tych piosenek. Nie zabraknie także białoruskich tekstów zapisanych alfabetem łacińskim. W Internecie niewiele można znaleźć, a ja chciałbym dla naszego dziedzictwa zrobić coś więcej, wydać taką książkę i w miarę możliwości rozpowszechniać ją, także w Internecie, w formie elektronicznej. Chcę, aby była dostępna dla każdego – aby można ją było kupić, zaśpiewać i ocenić.
Posłuchaj całej rozmowy na stronie: racyja.com/by
Siarżuk Douhuszau będzie wdzięczny za każdą darowiznę przekazaną na rzecz wydania jego książki o białoruskich kołysankach oraz albumu z białoruskimi piosenkami na głosy męskie: gronka.org.
Białoruskie Radio Racyja
