BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Studio „Kupalinka” grzmi piosenkami dla najmłodszych

„Cudowne miejsca” – tak nazywa się nowy śpiewnik dla dzieci Larysy Simakowicz. Znaleźć w nim można piosenki na różne święta i okazje. Oczywiście nie mogło zabraknąć piosenek dla mamy, na Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. Pierwsza promocja śpiewnika odbyła się w Warszawie w studiu teatralnym „Kupalinka”, a o tym wydarzeniu opowiada jego kierowniczka Natalia Łokić.

Natalia Łokić: Odbyła się prezentacja śpiewnika Larysy Simakowicz „Cudowne miejsca” i muszę powiedzieć, że dzięki niej, białoruskich piosenek dla dzieci mamy znacznie więcej. Kolekcja to miniaturowe kompozycje, które bardzo szybko wpadają w ucho nie tylko dzieciom, ale także dorosłym. Dlatego też starsi członkowie studia – grupa nastolatków „Maładziaki” i dorosłych „Agmen” – chętnie śpiewają te utwory, nawiasem mówiąc, wszyscy są bardzo śpiewający, po prostu same talenty.

Poza tym już dawno zauważyłam, że właśnie takie wspólne próby i przedstawienia, kiedy zbiera się cały teatr, daje uczestnikom najwięcej emocji. Artyści „trzymają się razem”, jeśli można tak powiedzieć, i bardzo wzruszające jest, że starsi wspierają młodszych. Na przykład mały Kastusik ma dopiero cztery lata, a członkowie grupy „Agmen” mają około czterdziestki, ale też denerwują się przed występem. Jednym z naszych nadrzędnych celów jako edukatorów: nie tylko rozwijać się i poznawać naszą kulturę, ale także uczyć Białorusinów, aby byli dobrymi i silnymi ludźmi, którzy potrafią sobie pomagać.

Próby śpiewu wszystkich tych piosenek były dla nas bardzo przyjemne, mieliśmy dużą motywacją. Rodzice z pewnością potwierdzą, że naprawdę brakuje nam kontaktu z dobrą kulturą, współczesnymi piosenkami dla dzieci, bo wszystkie są albo w innym języku, albo z niezbyt atrakcyjnym przesłaniem, to znaczy z sowieckiej szkoły, które pamiętamy jeszcze z przedszkola. Dzisiaj dzieci potrzebują czegoś nowego, bo oni doskonale czują zapach naftaliny w tych radzieckich piosenkach. Dlatego też, gdy przypadkiem natrafiliśmy gdzieś na portalach społecznościowych na fragment śpiewnika pani Simakowicz, od razu się tym zachwyciliśmy. Jedna z naszych wybitnych nauczycielek, Swietłana Zieljankowska, okazała się byłą wychowanką „Hościcy”, dlatego zdecydowała się koordynować ten projekt.

RR: Jak powstawał ten spektakl?

Najpierw obejrzeliśmy śpiewnik, a przyniosła go nam Swietłana Zieljankowska. Zwróciłyśmy uwagę, że znajdują się tam malutkie kompozycje, absolutnie maleńkie, dlatego zastanawialiśmy się, jak to zrobić, aby wszyscy uczestnicy „Kupalinki” mogli wziąć udział w projekcie, bo, jak już mówiłam, mają od 4 do 40 lat, ale zaczęli próbować.

Pomogła nam również Maria Pietrowicz, która teraz prowadzi zajęcia wokalne dla wszystkich uczestników. Na początku dorośli mówili: „Och, to piosenki dla dzieci”, ale są takie fajne, że aż miło się ich słucha! Kiedy już nauczysz się tej krótkiej piosenki, będziesz ją nucić przez cały dzień. Szli i śpiewali: „Brodata koza”; moje dzieci też śpiewają w domu „Brodaty kozioł” czy „Cudowne miejsca”. Te piosenki wpadają w ucho i serce.

Kiedy sama nauczyłam się tych wszystkich piosenek, zabrałam się za składanie wszystkiego w jedną całość. Jednocześnie na scenie wystąpi ponad czterdziestu uczestników, więc zastanawiałam się jak to zrobić? Uczestnicy wychodzili w jednej grupie, dodawali zagadki, wiersze, które też są w śpiewniku, żartowali.

Z kierowniczką studia teatralnego „Kupalinka” Natalią Łokić rozmawiała nasza korespondentka Marina Sawickaja.

Cała rozmowa na stronie: racyja.com/by

Białoruskie Radio Racyja