BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Zespół Kasary prezentuje swój debiutancki album

Siarżuk Dołhuszau jest założycielem męskiego zespołu wokalnego Kasary, który niedawno zaprezentował swój debiutancki album, a 30 listopada wystąpi z koncertem w Warszawie.

Dołhuszau jest również kierownikiem rezydencji artystycznej „Dom Twórców”, w ramach której odbywa się obecnie plener artystyczny.

Gość Racji, Siarhiej Dołhuszau, opowiedział naszej dziennikarce Marynie Sawickiej o wydarzeniach i znaczeniu ochrony kultury białoruskiej.

Siarhiej Dołhuszau

RR: 30 listopada to dla Was ważna data, ponieważ zespół podtrzymujący białoruskie tradycje, Kasary, w końcu zaprezentuje swój debiutancki album.

Siarhiej Dołhuszau: To będzie wielki koncert świąteczny, a ja zachęcam wszystkich członków Kasar-ów, powtarzam im, dawajcie od początku, nie skupiajmy się na tym wydarzeniu, nie przejmujmy się, ale przede wszystkim poczujmy, że to święto, to nasze święto. Po pierwsze, zbiegają się nasze urodziny, nasz zespół Kasary powstał w listopadzie, w 2023 roku będziemy obchodzić dwa lata. Z drugiej strony, to ważne wydarzenie – premiera naszego debiutanckiego albumu. Myślę, że to ważne, bardzo ważne, że tak naprawdę każdy album, każdy nowy utwór, każda nowa piosenka to wydarzenie.

RR: A tak przy okazji, macie również kompozycje instrumentalne. Jak to możliwe, skoro wasza grupa składa się z męskiego chóru?

Siarhiej Dołhuszau: Mieliśmy zadanie, oprócz tego, że jesteśmy śpiewakami, grupą śpiewającą tradycyjne męskie pieśni, pomyśleliśmy również o słuchaczach. Jest album i chcemy myśleć koncepcyjnie o tym, o czym on jest. Samo słuchanie śpiewu a capella przez 40 minut jest dość męczące, ale w męskiej tradycji zawsze nie tylko śpiewano, ale i grano. Dlatego zaprosiliśmy świetnego skrzypka, bo mężczyźni na Białorusi zawsze grali na skrzypcach, tańczyli. Dodatkowo zaczęliśmy rozbudowywać sekcję rytmiczną, na tym albumie mamy bęben. Do tej pory tylko śpiewaliśmy, ale teraz mamy naszego Loszę, który gra na bębnie. On ma taki męski napęd, a do tego tamburyn i oczywiście instrumenty dęte drewniane, od piszczałek po różne okaryny, żalejki itp.

RR: Proszę powiedzieć, jak wygląda teraz zespół Kasary, co się zmieniło w ostatnich dwóch latach?

Siarhiej Dołhuszau: Oczywiście skład się zmienił, na początku było nas więcej, ale teraz główny skład to osiem osób. To jest stały skład zespołu. Zdecydowaliśmy, podzielę się tym, to bardzo bolesny moment, na razie jesteśmy ograniczeni tylko do Polski. Trzech członków nie ma dokumentów, a teraz te procedury uzyskania polskich dokumentów są bardzo długie i skomplikowane. Myślę, że wszyscy o tym wiedzą. Dlatego postanowiliśmy, że będziemy musieli poczekać. Przez jakiś czas nie będziemy podróżować do innych krajów, ale skupimy się na polskiej publiczności, białoruskiej, polskiej i ukraińskiej. Będziemy jeździć tylko po Polsce, tak często jak to możliwe, ale mam nadzieję, że ta historia znajdzie swoje rozwiązanie w 2026 roku.

Cała rozmowa dostępna na białoruskojęzycznej wersji strony racyja.com.

Białoruskie Radio Racyja