Dokładnie 44 lata temu, 13 grudnia 1981 roku, w Polsce wprowadzono stan wyjątkowy – stan wojenny.

Stefan Świerubski otrzymał wiadomość o stanie wojennym, będąc w wojsku. Tak wspominał tamten dzień:
Pamiętam ten dzień. Pogoda była taka jak dziś – taka późna jesień, ale w nocy nadeszła prawdziwa zima, zaskoczyła wszystkich. Byłem w tym czasie w wojsku, dlatego przeżyłem to bardzo mocno, bo zostaliśmy obudzeni w nocy w trybie alarmu. O szóstej rano było bardzo ciemno, taka ponura chwila, bo słuchaliśmy przemówienia Jaruzelskiego. Byliśmy w szoku, początkowo myśleliśmy, że będzie wojna.

Jerzy Leszczyński, wówczas uczeń Liceum Białoruskiego w Bielsku Podlaskim, wspomina ogłoszenie „stanu wojennego” w telewizji przez generała Jaruzelskiego i warunki życia codziennego, w jakich znaleźli się wówczas mieszkańcy Polski, a zwłaszcza Podlasia.
„Obywatele i obywatelki! Ojczyzna na granicy…” I tak dalej. Tak brzmiała przemowa. Co się stało? A potem okazało się, że gazety przestały się ukazywać, lokalne radio milczało, nadawał tylko pierwszy kanał, telewizja milczała, działały tylko pierwszy i drugi kanał. Ukazywały się tylko dwie gazety – „Zołnież wolności” i „Trybuna Ludu”. Sklepy działały na kartki. Godzina policyjna. Uczniowie i studenci byli zwalniani – zajęcia się nie odbywały. Zamknięto wszystkie ośrodki kultury.


Stan wojenny trwał w Polsce od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 roku. Z czasem jego obostrzenia zostały złagodzone. Na liście śmiertelnych ofiar stanu wojennego znajduje się blisko 100 osób. Ludzie ginęli śmiertelnie postrzeleni lub pobici podczas pacyfikacji spontanicznych protestów i manifestacji. Internowano również ponad 10 000 obywateli polskich.
Cały materiał dostępny na białoruskiej wersji strony racyja.com.
Białoruskie Radio Racyja
