Była więźniarka polityczna Palina Szarenda-Panasiuk 12 marca przemawiała w Radzie Praw Człowieka ONZ. Apelowała ona o usunięcie artykułu 411 z Kodeksu karnego Republiki Białorusi. Dotyczy on umyślnego niepodporządkowania się wymogom zakładu karnego przez osobę, która wcześniej została prawomocnie skazana i odbywa karę. Służy on do przedłużania, „dokładania” wyroków po zakończeniu ich pierwotnej kary. Artykuł ten pozwala na faktycznie bezterminowe, dożywotnie pozbawienie wolności więźniów politycznych. Dotyczył on również i byłej więźniarki Paliny Szarendy -Panasiuk.

Palina Szarenda-Panasiuk
Mówi Palina Szarenda-Panasiuk:
– Poruszyłam kwestię artykułu 411, mówiąc, że stał się on narzędziem tortur, że jest odpowiednikiem dożywotniego więzienia dla więźniów politycznych. Nawoływałam, aby wspólnota międzynarodowa wywierała presję na reżim Łukaszenki celem skasowania tego artykułu i wyzwolenia więźniów, którzy są na podstawie niego skazani oraz ich pełną rehabilitację.
Podczas sesji Rady Praw Człowieka ONZ doszło do incydentu z przedstawicielką reżimu Łukaszenki, Łarysą Bielską. Przemawiała ona o zadowolonym narodzie i demokratycznym systemie w Białorusi. Palina podeszła do niej z portretami więźniów politycznych:
– Mówiła ona propagandowe teksty, że naród wspiera Łukaszenkę, Białoruś nie ma problemów z prawami człowieka i pozostali muszą się od nich uczyć. Chciałam, żeby te bzdury, które wygłaszała z mównicy ONZ, były wypowiadane na tle ludzi, których torturują, unicestwiają ze świata.
Według Paliny Szarendy-Panasiuk, Bielska wściekle wyrwała jej portrety z rąk i zaczęła grozić policją. Zdaniem byłej więźniarki politycznej, takie działania, wykraczające poza ramy formalne, muszą być podejmowane, aby przedstawiciele reżimów nie czuli się swobodnie w Europie.
Cała rozmowa dostępna jest na białoruskiej wersji strony racyja.com.


Białoruskie Radio Racyja
