BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Małgorzata Gosiewska: Białoruś zawsze była w moim sercu

3 października w Parlamencie Europejskim wybrano przewodniczącą ds. Białorusi. Szefową zespołu została europosłanka Małgorzata Gosiewska, przedstawicielkę partii „Prawo i Sprawiedliwość”, zaangażowana w politykę wschodnią.

RR: Mówię teraz nie jako dziennikarz, ale jako Białorusin ‒ bardzo miło, że zwróciła się Pani  do Białorusinów w Parlamencie Europejskim w języku białoruskim. Nam, Białorusinom, zawsze wmawia się, że nasz język nie jest ważny, że powinniśmy rozmawiać po rosyjsku. Pani z trybuny Parlamentu Europejskiego przemawiała po białorusku ‒ to było bardzo symboliczne i fajne, jesteśmy za to wdzięczni.

Małgorzata Gosiewska: Chciałam, żeby to było pewnym symbolem tego, co chciałbym robić w Parlamencie Europejskim dla narodu białoruskiego. Język kształtuje tożsamość, świadomość, jest bardzo ważny i wasza walka o język, to, że uczycie dzieci języka białoruskiego, jest bardzo ważne w walce o wolną Białoruś. Co więcej, wszystko, co mogę zrobić w tej walce, łącznie ze wsparciem i popularyzacją języka białoruskiego, możecie być pewni ‒ zrobię, ponieważ głęboko wierzę, że jest to ważny element, fundament walki o niepodległość waszego kraju.

RR: Proszę przyjąć nasze gratulacje z okazji wyboru na to stanowisko! Pragniemy zaznaczyć, że jest to bardzo trudny obszar pracy – Białoruś, szczególnie teraz, gdy na czele Państwa stoi Prezydent Aleksander Łukaszenka. Przed Panią mnóstwo wyzwań i pracy, dlatego nie wiem, czy gratulacje to dobry pomysł?

Małgorzata Gosiewska: Z radością przyjmuję gratulacje. Nie boję się ciężkiej pracy, trudnych wyzwań ‒ jestem na nie gotowa. Białoruś zawsze była w moim sercu. Od wielu lat staram się wspierać waszą walkę, właściwie od 2006 roku, od wyborów prezydenckich. Jestem otwarta na pracę. W grudniu, w Parlamencie Europejskim, będziemy obchodzić Tydzień Białoruski i myślę, że uda nam się wzbogacić ten tydzień o nasze pomysły.

RR: Jak oceniłby Pani dzisiejsze podejście różnych grup politycznych w Parlamencie Europejskim do spraw Białorusi?

Małgorzata Gosiewska: Chcę wierzyć, że ten temat jest ważny i będzie traktowany poważnie. Dowodem tego była ostatnia sesja Parlamentu Europejskiego w Sztrasburgu, na której toczyła się dyskusja na ten temat. Słyszałam wtedy bardzo, bardzo wiele głosów poparcia, wzmianek o więźniach politycznych, więc to bardzo ważny temat. Najważniejsze, żeby za tymi słowami szły czyny ‒ śledztwo w sprawie działalności Łukaszenki, sankcje personalne, ale też, żeby w związku z tym pieniądze trafiały do społeczeństwa obywatelskiego Białorusi: na działalność białoruskiej diaspory w różnych krajach, na działalność niezależnych mediów, chcę, żeby ręka w rękę szły za tymi słowami działania, a nie tylko wszystko kończyło się na miłych słowach i deklaracjach. Będziemy się o to starali.

RR: A co trzeba w tym celu zrobić? Ponieważ bardzo ważne jest to, o czym Pani mówi, jednak za słowami nie zawsze idą czyny.

Małgorzata Gosiewska: Trzeba o tym stale przypominać, trzeba odwołać się do sumień polityków Unii Europejskiej. Mamy na to pomysły, ale nie chcę teraz się nimi dzielić, gdy przygotujemy konkretne projekty, poinformujemy o nich. Statystyki są bardzo ważne. Można mówić o liczbie więźniów politycznych, ale o tych więźniach musimy zacząć mówić bardziej konkretnie, musimy pokazać cały ich dramat, pokazać konkretne osoby, ich bliskich, konkretne losy, bo to najbardziej przemawia do drugiego człowieka, to musi otwierać serca i budzić sumienia. I tego typu działania z pewnością będziemy podejmować. Oczywiście wystawy, konferencje, ale także świadectwa ludzi, którzy przeżyli horror więzienia.

Posłuchaj całej rozmowy na: racyja.com/by

Uład Hrynieuski, Białoruskie Radio Racyja