Cztery lata temu białoruscy ochotnicy utworzyli Pułk im. Konstantego Kalinowskiego, który dziś odgrywa ważną rolę nie tylko na froncie na Ukrainie, ale i dla wszystkich Białorusinów na świecie.

Stwierdził to przedstawiciel bezpieczeństwa narodowego Zjednoczonego Gabinetu Tymczasowego Białorusi i były zastępca dowódcy pułku, Wadzim Kabanczuk:
Oczywiście, był to akt silnej woli części społeczeństwa białoruskiego, który faktycznie pozwolił Białorusinom, jako narodowi, zachować dobre imię w oczach Ukrainy. Fenomen białoruskiego stowarzyszenia ochotniczego o nazwie Pułk Kalinowskiego wejdzie do współczesnej historii Białorusi. Historia wciąż się pisze. Dlatego absolutnie nic nie poszło na marne.
Zwrócił również uwagę, że w sumie w wojnie na Ukrainie zginęło około 100 białoruskich ochotników. Dlatego też szczególna uwaga zostanie poświęcona kwestiom praw i gwarancji dla rodzin zmarłych. Temat ten zostanie poruszony podczas zbliżającej się wizyty Swietłany Cichanowskiej w Kijowie:
Ta kwestia zostanie poruszona na samym szczycie, ponieważ trwają przygotowania do wizyty Swietłany Cichanowskiej na Ukrainie. Wiem, że lista kwestii, które będą omawiane, jest już dawno sporządzona. Niestety, do tej pory rodziny białoruskich wolontariuszy nie są chronione w takim samym stopniu, jak sami wolontariusze.
Wadzim Kabanczuk zauważył, że Pułk potrzebuje wsparcia Białorusinów z całego świata, a przede wszystkim pojazdów bojowych i logistycznych. Pozwoli to ochotnikom szybciej reagować na wyzwania frontu i skuteczniej realizować swoje działania.
Cała rozmowa dostępna jest na białoruskiej wersji strony racyja.com.
Białoruskie Radio Racyja
