BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Nie mieszajmy sankcji! Lebiedźka o wynikach konferencji w Davos

Swietłana Cichanowska wzięła udział w briefingu „Czy Rosja jest w stanie utrzymać gospodarkę wojenną?”, który odbył się w ramach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Odpowiadając na pytanie o częściowe złagodzenie sankcji USA wobec reżimu Łukaszenki, Cichanowska zauważyła, że sankcje USA mają na celu wyzwolenie ludzi i mogą zostać złagodzone po ustaniu represji, podczas gdy sankcje UE są znacznie silniejsze i powinny pozostać w mocy do czasu osiągnięcia długofalowych zmian – zakończenia udziału reżimu w wojnie, przywrócenia suwerenności Białorusi i przekształcenia jej w kraj demokratyczny.

Porozmawiamy o tym oświadczeniu z Gościem Racji, doradcą Swietłany Cichanowskiej ds. współpracy parlamentarnej i reformy konstytucyjnej, Anatolem Lebiedźką.

Anatol Lebiedźka: Davos to platforma, na której, gromadzą się elity polityczne z całego świata. A jeśli spojrzeć na harmonogram pracy Cichanowskiej, to widać, że znajduje czas na spotkania nie tylko z politykami, ale ludźmi z różnych środowisk. Tak, są politycy, głowy państw i ministrowie, ale są też osoby zajmujące się mediami, prawami człowieka, gospodarką i finansami. A agenda jest bardzo szeroka, więc bardzo dobrze, że jesteśmy obecni w Davos, że jest tam Swietłana Cichanowska, bo jeśli spróbujesz umówić się na spotkanie z politykiem lub aktywistą, możesz poświęcić na to więcej niż jeden dzień. A marka Cichanowskiej działa do dziś, bo w Davos wiele się dzieje nie tylko podczas spotkań, dyskusji publicznych, ale też za kulisami. Myślę, że to nie mniej istotne i ważne. Swietłana Cichanowska promuje teraz Białoruś, białoruską agendę i bardzo dobrze, że ma ku temu okazję.

RR: Poruszono kwestię sankcji. Czy Pan również uważa, że UE powinna kontynuować swoją politykę sankcyjną? W końcu pojawiają się opinie, że można pójść drogą amerykańską i „wymienić” więźniów politycznych w zamian za zniesienie części sankcji?

Anatol Lebiedźka: Problem polega na tym, że niektóre dyskusje są wynikiem takiego zamieszania i chaosu w umysłach ludzi. Jeśli spojrzeć na sytuację systemowo, przestrzeń problemów się zawęża. Dlatego Swiatłana i zespół twierdzą, że nie powinniśmy mieszać sankcji amerykańskich i europejskich w jednym worku. Właśnie to należy oddzielić i odłożyć na osobne półki.

A skoro już istnieje taka ścieżka, praktyczna ścieżka amerykańska, to powinniśmy trzymać się linii, że sankcje amerykańskie powinny zostać wymienione na więźniów politycznych. Dzięki zniesieniu sankcji amerykańskich ludzie powinni zostać zwolnieni. I to jest właściwe podejście. Musimy tylko dodać do niego komponent polityczny. Ale europejskie sankcje, które są dla reżimu na Białorusi bardziej dotkliwe, powinny zostać zastąpione wyzwoleniem kraju, czyli krokami, które przywrócą ludziom prawo wyboru, które wyrwą Białoruś z rąk dyktatury. Jeśli spojrzeć na sankcje amerykańskie i europejskie w ten sposób, wszystko staje się jasne. I rozumiemy, po co są. Tu jest wyzwolenie ludzi, a tu wyzwolenie kraju.


Ale ludzie tak naprawdę nie rozumieją, czym są sankcje, jak one działają. Sam nie jestem wielkim ekspertem od sankcji, ale mam takie systemowe przekonanie, że to dwa różne tory i każdy ma, przepraszam za takie sformułowanie, swoją cenę. I tego trzeba się trzymać. Ale jednocześnie jest wielu ludzi, no cóż, przede wszystkim reżim na Białorusi, który chce, żeby wszystko było w jednym worku, żeby ludzie nie mogli tego uporządkować, żeby w ich głowach było więcej tego tłumu i chaosu. Popierają to również ci, których można nazwać „uśpionymi komórkami” Łukaszenki w Europie. To część biznesu, elit politycznych, które zawsze koncentrowały się nie na wartościach, a wyłącznie na korzyściach materialnych. A teraz to wszystko się budzi – zarówno propaganda, jak i lobbing. Działają w mediach społecznościowych, w mediach, a część demokratycznej społeczności Białorusinów to akceptuje. Dlatego naszym zadaniem jest prowadzenie dalszych dyskusji w naszym gronie, ponowne spojrzenie na ogólną sytuację i wypracowanie wspólnego podejścia. Jeśli będziemy trzymać się tej linii – tu wyzwolą ludzi, tu kraj – to myślę, że jest pewna szansa na sukces.

Cała rozmowa dostępna jest na białoruskiej wersji strony racyja.com.

Białoruskie Radio Racyja