Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński poinformował, że otwarcie dwóch przejść granicznych na granicy polsko-białoruskiej zostało odroczone o kilka tygodni ze względu na tymczasowe zamknięcie granicy litewsko-białoruskiej.

Mimo przesunięcia terminu, wojewoda podlaski Jacek Brzozowski zapewnił na briefingu na targowisku przy ul. Kawaleryjskiej, że region aktywnie przygotowuje się do otwarcia przejść granicznych nawet w listopadzie. Według niego, podjęto następujące działania:
– Tworzenie całej infrastruktury, umożliwiające dokonywanie odpraw celnych na obu przejściach. Audyt oprogramowania komputerowego, tzn. zakup nowego i aktualizacja tam, gdzie to jest możliwe. Odbudowa instalacji i przywrócenie działalności sieci i światłowodów. Montaż tablic ledowych, które wskazują miejsce odpraw na pasach, którymi samochody będą dojeżdżały. Straż graniczna prowadzi swoje działania, służba celna – swoje. Działamy w trybie nadzwyczajnym.
Wiceprezydent Białegostoku Marek Masalski zaznaczył, że otwarcie przejść granicznych z Białorusią jest niezbędnym krokiem do wznowienia normalnej pracy, w tym targowiska miejskiego przy ul. Kawaleryjskiej:
– Targowisku otwarte przejścia graniczne są potrzebne jak tlen. To jest duży rynek, a bliskość granicy powoduje, że dostępność naszych towarów jest lepsza. Na tym targowisku pracuje około 400 przedsiębiorców, którzy na co dzień prowadzą działalność gospodarczą i przynoszą dochód naszemu miastu. Na czas zamknięcia granicy prezydent Białegostoku postanowił pomóc kupcom – obniżono czynsz.
Podczas briefingu przedstawicielka przedsiębiorców targowiska miejskiego, Dorota Domaradzka, podkreśliła wagę otwarcia granicy, na które czekano ponad dwa lata. Ewelina Grygatowicz-Szumowska z Porozumienia Polskich Przedsiębiorców „Zjednoczony Wschód” również wyraziła nadzieję, że teraz poszczególne powiaty Podlasia będą mogły wznowić swoją działalność.
Cała rozmowa dostępna na białoruskojęzycznej stronie racyja.com.
Białoruskie Radio Racyja
