BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Paweł Łatuszka: To wciąż kontrolowana eskalacja

Wczoraj Polska ogłosiła zamknięcie granic, a dziś sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła z powodu dronów, które według strony polskiej, latały z terytorium Białorusi. Paweł Łatuszka zwrócił uwagę na fakt, że Polska ma na uwadze bezpieczeństwo obywateli, a decyzja o zamknięciu granic była jednostronna.

Paweł Łatuszka

Paweł Łatuszka: Obecnie jest to nadal  kontrolowana eskalacja, ale to rzeczywiście eskalacja sytuacji, napięcia, które wiąże się z kompleksem działań reżimu Łukaszenki i Federacji Rosyjskiej. To poparcie reżimu Łukaszenki dla agresji na Ukrainę, to wojna hybrydowa z wykorzystaniem migrantów na granicach, to zatrzymania domniemanych „polskich szpiegów” – obywateli Polski na terytorium Białorusi, to akty sabotażu i dywersji, które służby specjalne Łukaszenki organizują we współpracy z rosyjskimi służbami specjalnymi na terytorium Polski. Dotyczy to przestępstw eksterytorialnych – prześladowania Białorusinów, spójrzmy,  ile spraw karnych wszczęto zaocznie, ile gróźb, werbowania. Wszystko to jest kompleksowo rozpatrywane przez stronę polską. I to właśnie stało się podstawą decyzji polskiego rządu, aby zamknąć przejścia graniczne. Oczywiście, ćwiczenia Zapad 2025, biorąc pod uwagę historię z 2022 roku, budzą obawy państw NATO i krajów sąsiednich. I Polska podjęła ten bezprecedensowy krok. Nie przypominam sobie, jako były ambasador, aby takie decyzje zapadały jednostronnie.

My, jako rząd, popieramy wywieranie maksymalnej presji na reżim Łukaszenki. Zwracamy się do naszych partnerów, aby wykorzystali tę presję do osiągnięcia głównych celów – uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, zaprzestania represji. Oczywiście, strona polska domaga się zaprzestania agresji hybrydowej. I oczywiście, w dłuższej perspektywie, jest to dialog publiczny, musimy ratować kraj. Łukaszenka wciąga nasz kraj w pułapkę, w ramiona Federacji Rosyjskiej. Chce zniszczyć nasze państwo, ale my jesteśmy za utrzymaniem kontaktów dla dobra ludzi. Przecież Białoruś to nie Rosja. Białorusini w większości są przeciwni wojnie. Białorusini chcą żyć razem z demokratycznym światem. I ważne jest, aby ta komunikacja istniała, ale rządy podejmują decyzje przede wszystkim w oparciu o własne opinie. I oczywiście zapewnią bezpieczeństwo swoim obywatelom. Zamknięcie granicy to przede wszystkim silny cios ekonomiczny dla reżimu Łukaszenki.

RR: Cios również dla Chin. Angażują się w to podmioty międzynarodowe. Czy to jest skuteczny sposób, czy Łukaszenka boi się Chin, do których jego towary nie trafią?

Paweł Łatuszka: Wczoraj minister Kerwiński powiedział, że granica będzie zamknięta do czasu ustania zagrożeń dla polskich obywateli. To bardzo ogólna koncepcja, ale daje pole manewru stronie polskiej, więc raczej uznamy to za maksymalny przekaz. Jeśli chodzi o Chiny, to oczywiście Łukaszenka będzie musiał pójść na pewne ustępstwa. Jeśli Chiny przyłączą się do tego procesu i dadzą Łukaszence sygnał, by zaprzestał agresji hybrydowej, ataków na Polskę, to Łukaszenka będzie mógł powołać się na fakt, że prosił go o to jego wielki przyjaciel Xi, a on zrobił to za niego, nie słuchając Zachodu. Nie obchodzi nas, co on powie, najważniejsze jest to, jak rozumiemy i postrzegamy tę sytuację.

Cała rozmowa na białoruskiej wersji strony racyja.com.

Białoruskie Radio Racyja