Władimir Putin, podczas rozmowy z dziennikarzami 2 grudnia, stwierdził, że Moskwa nie idzie na wojnę z Europą, ale jeśli Europa rozpocznie wojnę, Rosja jest „gotowa już teraz”.
Rozmawialiśmy z naszym gościem, doktorem nauk politycznych Pawłem Usawym, o tym, jak rozumieć dość niedyplomatyczną wypowiedź głowy państwa.

RR: Jak wytłumaczyć sprzeczność między oficjalnymi oświadczeniami o braku agresywnych zamiarów wobec NATO i UE a konkretnymi działaniami wojskowymi podważającymi bezpieczeństwo europejskie?
Paweł Usaŭ: Przez cały konflikt zbrojny na Ukrainie padały dość sprzeczne, a niekiedy bardzo agresywne oświadczenia pod adresem Unii Europejskiej i Zachodu jako takiego, zarówno ze strony propagandystów bliskich Kremlowi, jak i osób oficjalnych.
Weźmy chociażby tego samego Miedwiediewa, który jest zastępcą sekretarza Rady Bezpieczeństwa i regularnie grozi zniszczeniem Europy i całego Zachodu na Twitterze lub w swoich wywiadach, i robi to regularnie.
Dotyczy to również urzędników. Putin wielokrotnie dawał do zrozumienia, że jeśli zajdzie potrzeba ochrony interesów lub kluczowych pozycji Rosji, to ta nie zawaha się użyć broni jądrowej przeciwko krajom europejskim lub Zachodowi.
Możemy też regularnie obserwować testy pocisków rakietowych o różnych modyfikacjach, a przede wszystkim broni strategicznej. Jest to dowód na wzrost militarystycznych zasobów, bezpośrednio zagrażających bezpieczeństwu, oprócz działań wojennych na Ukrainie, należy wspomnieć o przelotach dronów do Europy czy rozmieszczeniu taktycznej broni jądrowej na Białorusi, a być może w grudniu pojawi się również strategiczna broń jądrowa – mobilne kompleksy «Arešnik» , które nie mają na celu obrony Białorusi, lecz są ofensywną bronią jądrową, która ma nieść ze sobą zagrożenie psychologiczne, a następnie stać się dodatkowym narzędziem niszczenia państw zachodnich.
Innymi słowy, naiwnością byłoby oczekiwanie jakiejkolwiek poprawy sytuacji. Rosja od samego początku, jeszcze przed działaniami zbrojnymi na Ukrainie, obrała kurs na niemal otwartą konfrontację z Zachodem.
Cała rozmowa dostępna na racyja.com
Białoruskie Radio Racyja
