BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Siostra Marii Kaleśnikawaj: Unia Europejska nie podejmuje żadnych działań, aby ich uwolnić

W Paryżu odbyło się spotkanie członków grup parlamentarnych zrzeszonych pod szyldem „Za Demokratyczną Białoruś”. Głównym tematem rozmów było uwolnienie więźniów politycznych.

Tatiana Chomicz

Gościem Racji jest Tatiana Chomicz, przedstawicielka Rady Koordynacyjnej, działaczka na rzecz praw człowieka, współzałożycielka Stowarzyszenia Krewnych i Byłych Więźniów Politycznych. Tatiana Chomicz jest również siostrą Marii Kaleśnikawej, która w 2021 roku została skazana na 11 lat pozbawienia wolności.

RR: Jakie ważne tematy były poruszane podczas tych spotkaniach? Jakie są Pani wrażenia?

Tatiana Chomicz: Uważam, że to bardzo ważne, że takie spotkanie odbyło się właśnie we Francji, nawet w tak trudnym okresie politycznym dla tego kraju. Przypomnę jednak, że po raz pierwszy spotkanie odbyło się w takim składzie, obecni byli przedstawiciele różnych struktur politycznych i społecznych – Biuro Swietłany Cichanowskiej, Gabinet Przejściowy, Rada Koordynacyjna, ale także przedstawiciele zespołu Wiktora Babaryki, ja ze Stowarzyszenia, Anastazja Kasciuhowa, Waley Kowalewski oraz grupa byłych więźniów politycznych, którzy jeszcze kilka miesięcy temu odsiadywali wyroki. Poruszono różne kwestie, były poruszane tematy dotyczące przyszłości Białorusi, rozmawialiśmy o tym, co możemy teraz zrobić, aby uwolnić więźniów politycznych. Wyrażono różne stanowiska, różne wizje. Po składzie uczestników tego spotkania można wywnioskować, że dyskusja była bardzo ożywiona.

RR: Które ze stanowisk jest Pani najbliższe?

Tatiana Chomicz: Jeden z paneli poświęcony był kwestii więźniów politycznych. Głos zabrali Siergiej Cichanowski, Ksenia Łuckina, Dmitrij Michajłaus i córka Walerii Kasciuhowaj, Anastazja. Kwestia uwolnienia więźniów politycznych była bardzo ważna, zastanawiano się, co UE może teraz zrobić, aby uwolnić białoruskich więźniów? I oczywiście, moim zdaniem, a popierali mnie byli więźniowie polityczni, Unia Europejska musi się teraz zaangażować i rozpocząć dialog humanitarny z władzami Białorusi w sprawie uwolnienia więźniów politycznych. Bardzo palące pytanie zadał przedstawiciel Łotwy, były więzień polityczny Dmitrij Michajłaus, pytając europarlamentarzystów, dlaczego Stany Zjednoczone zaangażowały się w jego uwolnienie, a nie Unia Europejska, czy Łotwa?

Zastanawialiśmy się, co mamy zrobić my, Białorusini, skoro Unia Europejska nie podejmuje żadnych działań, aby ich uwolnić. Co ciekawe, w ostatnich miesiącach Stany Zjednoczone podejmowały wiele wysiłków w celu uwolnienia więźniów politycznych. Z mojego punktu widzenia Unia Europejska powinna nie tylko monitorować sytuację i pytać, co się dzieje, ale także rozpocząć dialog humanitarny z Mińskiem w sprawie uwolnienia więźniów politycznych. W końcu Białoruś jest częścią Europy. Rozmawialiśmy o tym, ponieważ dla wielu więźniów politycznych staje się to kwestią życia i śmierci. Przypomnę, że dla wielu wyroki wynoszą od 10 do 25 lat. Ludzie tracą zdrowie. Dotyczy to mojej siostry Marii Kaleśnikowej, Alesia Bielackiego i Wiktora Babaryki, ale jest też wielu zwykłych ludzi, którzy poparli protesty w 2020 roku, napisali komentarz i od lat siedzą za kratkami z powodu swojej postawy obywatelskiej.

RR: Czym jest dialog humanitarny, jak może się odbyć? Może jakieś warunki, może coś do zaoferowania Łukaszence? Ale wtedy to też byłby handel.

Tatiana Chomicz: Nie toleruję określenia „handel więźniami politycznymi”. Nie odważyłabym się tego powiedzieć o mojej siostrze ani o innych więźniach politycznych. Oni i tak już cierpią, znajdując się w więzieniach. Na Białorusi obecnie i tak trwa kryzys humanitarny, a dotyczy to osób przebywających w więzieniu. Możemy mówić o ustępstwach, jakie kraje zachodnie mogą poczynić, by uwolnić ludzi. Myślę, że nie należy mieć złudzeń – to zawsze tak wyglądało, aby coś osiągnąć, trzeba iść na ustępstwa. Musimy negocjować, składać propozycje, tak jak widzieliśmy w przypadku USA, nawiązywać kontakty, co było częścią wizyty specjalnego wysłannika USA, Kellogga, która miała miejsce w czerwcu. Być może cel wizyty był inny, ale pozwala ona na uwolnienie ludzi. Myślę, że musimy rozważyć różne kierunki, ustępstwa, możliwości, w tym zniesienie lub złagodzenie sankcji, jak to miało miejsce w przypadku „Belavii”.

Cała rozmowa dostępna jest na białoruskojęzycznej wersji strony racyja.com.

Białoruskie Radio Racyja