Według prezesa Stowarzyszenia, Andreja Kuszniarowa, organizacja zrzesza obecnie kilka tysięcy weteranów, którzy rotacyjnie wracają na front

Andrej Kuszniarou
– W tym czasie przez armię ukraińską przeszło sporo osób. Są oni rozproszeni po różnych jednostkach, a Stowarzyszenie funkcjonuje raczej w miejscu, gdzie można przyjść i uzyskać konkretne informacje. Można uzyskać pomoc w postaci relokacji, porady, dowiedzieć się na przykład, gdzie można przenocować w Warszawie. Sytuacja na Ukrainie w zakresie pomocy państwa dla ochotników niewiele się poprawiła. Dlatego pomoc jest nadal potrzebna.
Stowarzyszenie zajmuje się koordynacją pomocy dla białoruskich weteranów, nie korzysta z finansowania zewnętrznego i działa na zasadach braterstwa. Ponadto organizacja monitoruje losy byłych wolontariuszy, którzy trafili na Białoruś, takich jak więzień polityczny Wasil Wieramiejczyk, ekstradowany z Wietnamu.
Białoruskie Radio Racyja
