BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Walery Kowalewski: „Dla dobra ludzi należy negocjować  nawet z reżimem Łukaszenki”

„Amerykańskie starania pokazują, że istnieje nie tylko nadzieja, ale także wynik, jest jakiś plan” — podkreślił  dzisiejszy Gość Racji, Szef Agencji Współpracy Euroatlantyckiej Walery Kowalewski. Rozmawiamy z nim o uwolnieniu Siergieja Cichanouskiego i innych więźniów politycznych, możliwości zniesienia sankcji i reakcji partnerów międzynarodowych, a także o trwającym szczycie NATO i jego znaczeniu dla ruchu demokratycznego na Białorusi.

RR: Jak Pan skomentuje sprawę uwolnienia Siergieja Cichanouskiego i innych więźniów politycznych?

Walery Kowalewski: Dla mnie jest to dowód, że można negocjować z reżimem Łukaszenki, aby coś osiągnąć. Musimy dobrać odpowiednie słowa, musimy wybrać odpowiednie formaty, musimy rozpocząć pracę i ją kontynuować, aby sprawa szła naprzód.

Mówimy tu o złagodzeniu sankcji, a to jest ważne dla Łukaszenki. Z kolei dla nas ważne jest, żeby ludzie wyszli z więzień. Widzimy, że Ameryka stała się skutecznym pośrednikiem i jest gotowa nam pomóc w rozwiązaniu najcięższego — uwolnienia ludzi. Jest to możliwe. Rok temu mówiono, że nie da się zmusić Łukaszenki do uwolnienia więźniów, dlatego jedyną strategią, jaką można zastosować, jest presja i tylko presja. Ale widzimy, że w ciągu roku uwolniono ponad 300 osób. I to jest znaczące osiągnięcie.

Ludzie cierpią w więzieniach, widzimy na przykładzie tych, którzy zostali wypuszczeni w sobotę 21 czerwca, w jakim stanie wyszli. Oni naprawdę potrzebują pomocy, muszą opuścić te mury, a my musimy zrobić wszystko, aby zwrócić im wolność. Jest to możliwe, bo istnieją narzędzia, są międzynarodowi partnerzy, którzy są gotowi nam w tym pomóc. Musimy ułatwić ten proces, a nie go utrudniać.

RR: W odpowiedzi na tę falę zwolnień pojawiają się również nowi więźniowie polityczni.

Walery Kowalewski:  Rzeczywiście, jest to problem, który rzuca swój cień na cały proces. Na Białorusi represje są częścią systemu, pewną stałą, i nie da się tego tak łatwo zmienić. Według obrońców praw człowieka po 2020 r. przyjęto 50 aktów prawnych, które, w taki czy inny sposób, wzmacniają represje, a żeby to wszystko odkręcić potrzeba czasu i pracy.

Myślę, że te wysiłki na rzecz uwolnienia ludzi z więzień również tworzą pewną atmosferę, być może przywracają zaufanie, być może pozwalają nam wypracować pewne mechanizmy interakcji z Mińskiem, aby zająć się również kwestiami represji.

Nawet na podstawie artykułu w The New York Times, który ukazał się w lutym tego roku po wizycie Chrisa Smitha w Mińsku, było jasne, że brytyjski polityk poruszył również kwestie represji, i zapytał Łukaszenkę, czy ten będzie w stanie je powstrzymać. Łukaszenka odpowiedział, że tak, że można to zrobić. Ale to nie jest kwestia jednego dnia, ani jednej akcji.

Z pewnością wymaga to jeszcze wielu spotkań, takich jak to, które odbyło się w Mińsku z udziałem generała Kellogga. Doceniamy te wysiłki, tę rolę Amerykanów, fakt, że się  tego podjęli, ale mimo wszystko problem represji istnieje. I podobnie jak problem więźniów politycznych, jest to problem rozwiązywalny i należy się nim zająć. Bardzo ważne jest, aby nie sprowadzać tego do nierealnych założeń, tj. zwalniamy wszystkich więźniów politycznych w ciągu jednego dnia, anulujemy wszystkie represje w ciągu jednego dnia, rozumiejąc, że reżim, który istnieje na Białorusi, nigdzie nie odejdzie. Jak dotąd nie ma ku temu żadnych oznak.

Kiedy stawiamy takie nierealne żądania, to czy powinniśmy oczekiwać, że zostaną one spełnione? Musimy podejść do tego rozsądnie, rozumiejąc, że nie uda się rozwiązać problemu w ciągu jednego dnia, ale musimy zacząć go rozwiązywać i musimy w to wierzyć. Widzę, że te amerykańskie wysiłki pokazują, że jest nie tylko nadzieja, ale także wynik, jest jakiś plan, jak rozwiązać problem więźniów politycznych i dzięki temu przejść do problemu represji.

Posłuchaj całej rozmowy w załączonym pliku: racyja.com/by

Białoruskie Radio Racyja