Partnerstwo wojskowe między Mińskiem a Moskwą, zwłaszcza po wybuchu wojny na Ukrainie, jest jeszcze mocniejsze i systemowe. Takie wnioski przedstawiło Analityczne Centrum Ukrayinsʹka pryzma w swoim raporcie „Sojusznicy: współpraca Federacji Rosyjskiej i Republiki Białorusi w sferze wojskowej”.

Naszym dzisiejszym Gościem Racji jest dyrektor Analitycznego Centrum Ukrayinsʹka pryzma Jarosław Czernohor, a rozmawiamy z nim o roli Białorusi w planach wojskowych Kremla.
RR: Jakie są główne wnioski badań „Sojusznicy: współpraca Federacji Rosyjskiej i Republiki Białorusi w sferze wojskowej” ?
Jarosław Czernohor: Współpraca między Federacją Rosyjską a Republiką Białorusi, kierowaną przez reżim Łukaszenki, jest dość zwarta, w istocie białoruski kompleks wojskowo-przemysłowy jest zintegrowany z rosyjskim systemem zabezpieczenia wojsk, w dodatku stale odbywają się wspólne ćwiczenia. Wszystko to na bazie istniejącego, tzw. Państwa Związkowego.
RR: W jakim stopniu, Pana zdaniem, Białoruś utrzymuje swoją niezależność w ramach współpracy z Rosją? Czy jest nadal aktywnym sojusznikiem, czy pasywnym?
Jarosław Czernohor: Współpraca w ramach kompleksu wojskowo-przemysłowego ma swoją specyfikę. Białoruś po prostu zamyka pewne kierunki, które są niezbędne dla Rosji, i robi to z korzyścią dla reżimu.
RR: Jesienią na Białorusi spodziewane są ćwiczenia „Zapad-2025”. Organizatorzy podkreślają, że aby uniknąć nerwowości, przenoszą rozmieszczenie wojsk z zachodniej, do centralnej części Białorusi. Jak ludzie na Ukrainie ogólnie odnoszą się do tych ćwiczeń i dyslokacji wojsk?
Jarosław Czernohor: Spodziewamy się, że może to być przynajmniej pewien rodzaj nie bezpośrednich zagrożeń, ale hybrydowych. Chociaż, może i bezpośrednich. Ukraina już prowadzi wojnę z Rosją i nie chcemy otwierać nowego konfliktu. Ukraina uważnie analizuje sytuację.
Gościem Racji był historyk, dyrektorem Centrum Analitycznego Ukrayinsʹka pryzma, Jarosław Czernohor.
Pełny rozmowa dostępna tu: racyja.com/by
Białoruskie Radio Racyja
