Zamknięcie przejść granicznych z Białorusią to problem międzynarodowy, ale mocno dotyka zwykłych ludzi. Dłuższe zamknięcie granicy Polski z Białorusią może spowodować poważne problemy dla polskich przedsiębiorców, a to przekłada się również na budżet samorządów i państwa.

RR: Wielokrotnie wypowiadał się Pan w obronie podlaskich przedsiębiorców, którzy apelowali o otwarcie przejść granicznych dla Białorusinów, którzy wcześniej odwiedzali Podlasie, ale mamy to, co mamy – granica polsko-białoruska została całkowicie zamknięta 12 września. Jak Pana zdaniem wpłynie to na życie Podlasia?
Maciej Żywno: To dla nas trudna sytuacja, ale w obliczu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a także manewrów wojskowych na Białorusi „Zachód 2025”, taka decyzja zapadła. Mam nadzieję, że zamknięcie nie potrwa długo, a strona białoruska powstrzyma ten kryzys migracyjny i podobne ataki dronów się nie powtórzą. A to przyczyni się do tego, że po pewnym czasie przejścia kolejowe i samochodowe zarówno w Terespolu, jak i z założenia w Kuźnicy, wrócą do działania. Czy to nastąpi za miesiąc, dwa, a może później – nie mogę powiedzieć.
RR: W Polsce przebywa również około 300 tysięcy Białorusinów, obywateli Białorusi, wielu z nich z pojechało do ojczyzny, i z trudem udało im się wrócić do Polski. Czy po zamknięciu granicy będzie można, chociaż korzystać z poczty, wysyłać paczki? Czy i tu pojawią się przeszkody?
Maciej Żywno: Tak, rzeczywiście, to duży problem w kontaktach między obywatelami Białorusi, ale trzeba pamiętać, że Białoruś jest obecnie po stronie Rosji w wojnie z Ukrainą. A najgorsze jest to, że drony przyleciały z terytorium Białorusi, więc to musiało usztywnić tą kwestię kontaktu granicznego, który jest w dodatku utrudniony przez manewry wojskowe trwające na Białorusi. Dlatego całkiem możliwe, że strona litewska również podejmie taką decyzję w sprawie granicy z Białorusią.
RR: Jeśli chodzi o kraje sąsiednie, Litwę i Łotwę, czy rzeczywiście zamkną granice z Białorusią i na jakich warunkach?
Maciej Żywno: Moim zdaniem może to być decyzja wynikająca zabezpieczeń NATO, dopóki nie zakończą się manewry „Zapad 2025” i nie wyjaśni się kwestia nalotu dronów, to wszystkie te kraje prawdopodobnie zamkną również swoje granice.
RR: Czy Polacy nie powinni dziś podróżować na Białoruś?
Maciej Żywno: Zobaczymy w najbliższych dniach i tygodniach, jak to będzie wyglądać. Od ataku mamy wzmożoną czujność służb na granicach. Przejście graniczne prawdopodobnie w ogóle nie będzie działać. Zobaczymy, jak zareaguje strona białoruska. Ważna jest również kwestia dla rządu, co zrobić z tymi obywatelami Białorusi, którzy wcześniej przekroczyli granicę i są teraz w Polsce, oraz z Polakami, którzy pozostali po stronie białoruskiej i muszą wrócić do swoich domów. Ten problem jest obecnie rozwiązywany.
RR: Czy Pana zdaniem zamknięcie granicy wpłynie na relacje między Polską a Chinami, skoro wizyta chińskiego ministra spraw zagranicznych w Polsce jest już przewidywana?
Maciej Żywno: Zamknięcie przejścia kolejowego rzeczywiście znacznie utrudni tranzyt z Chin i Kazachstanu. I być może te kraje w jakiś sposób wpłyną na Białoruś, aby zmieniła swoje zachowanie względem Polski. To zadanie dla służb dyplomatycznych, zobaczymy, co przyniesie jakiś efekty.
Cała rozmowa na białoruskojęzycznej stronie racyja.com.
Białoruskie Radio Racyja
