BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

„Aleś Bialacki ma konkretną misję” ‒ podkreśla przyjaciel białoruskiego noblisty, Michaś Andrasiuk

We wtorek 10 grudnia mijają dwa lata od oficjalnego przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Alesiowi Bialackiemu, białoruskiemu obrońcy praw człowieka i założycielowi centrum praw człowieka „Wiasna”. Z tej okazji w Białymstoku ukazała się książka, która powstała dzięki przyjaciołom Alesia.

Jurka Leszczyński rozmawia z Michałem Andrasiukiem i Uładzimirem Chilmanowiczem, dziennikarzami, którzy mieli okazję poznać i współpracować z Alesiem Bialackim.

Jurka Laszczynski: Aleś Bialacki przebywa w więzieniu od ponad dwóch lat. Pamiętają o tym współpracownicy „Radio Racja”, „Niwy”, Białoruskiego Centrum, dlatego, dosłownie parę dni temu, ukazała się książka pt. „Za białoruskie życie… Aleś”. W tej książce znajdują się między innymi różne materiały, ale przede wszystkim te, które można było usłyszeć w „Radio Racja” oraz przeczytać w „Niwie”. Autorem większości materiałów emitowanych w Radiu Racja jest Michaś Andrasiuk, który był autorem audycji „Oko w oko” emitowanej, po pierwszym uwięzieniu Alesia Bialackiego, w 2017 roku.

Michał Androsiuk: Tak, pamiętam, i kiedy patrzę na tę książkę, jestem zdziwiony, jak bardzo wtedy się nagadaliśmy. Te rozmowy były nagrywane w Białowieży, w gospodarstwie, nie śpiesząc się, siedząc i rozmawiając przez dwa, może trzy dni. A potem pojechaliśmy do mojej rodzinnej Wojnauki, pokazałem Alesiowi naszą granicę, Puszczę Białowieską, usiedliśmy pod starymi dębami, niedaleko wsi Krugłe w sercu lasu. Cóż, tak to było. O czym rozmawialiśmy? Rozmawialiśmy o wszystkim. Począwszy od dzieciństwa, młodości, czasów studenckich, służby w wojsku, na sprawach prywatnych skończywszy, bo też opowiadał, jak poznał swoją żonę Natalię. Takie były rozmowy.

Jurka Laszczynski: W tej książce znajdują się także ciekawe zdjęcia, np. ze ślubu. To też jest interesujące. Wiem, że rozmawialiście też o „Baskach”. „Baski” – tak nazywał się zespół, który powstał za czasów studenckich. Jest to coś niezwiązanego z działaniami na rzecz praw człowieka.

Michaś Andrasiuk:

Tak, bo w czasach studenckich Aleś nie był jeszcze obrońcą praw człowieka. Być może miał pewne skłonności i zainteresowania tym problemem, ale on był zwyczajnym studentem. Zespół „Baski” tworzyło czterech chłopaków z Homla, czterech studentów. „Baskowie” to Bialacki, Akulin, Kawalou i Skaczyński. Kiedyś ta grupa była dość popularna, a jeden z tych chłopaków, Eduard Akulin, pozostał w muzyce do dziś.

Jurka Laszczynski: W międzyczasie Aleś Bialacki tworzył muzeum im. Maksima Bahdanowicza. Mimo wszystko, książka zawiera więcej wątków związanych z obroną praw człowieka. Uładzimir Chilmanowicz jest także obrońcą praw człowieka ze stowarzyszenia „Wiasna”. Ty też współtworzyłeś tę szeroką organizację.

Uładzimir Chilmanowicz: Zanim odpowiem, chcę jeszcze zadać Michałowi jedno pytanie. Cała nasza trójka dość dobrze zna Alesia Bialackiego. Ty, Michaś, nagrywałeś setki osób, wielu w ramach naszej audycji „Oko w oko”, co Twoim zdaniem wyróżnia Alesia Bialackiego jako rozmówcę?

Michaś Andrasiuk: Jego stosunek do wszystkiego, co białoruskie, jest bardzo ciepły, sam nie wiem, dziecinnie fascynujący, ojcowsko odpowiedzialny. I czuje się, że ta osoba ma określoną misję, że to nie tylko praca, zawód, czy wynagrodzenie, tylko misja. I w rozmowach było to wszystko słychać, to wszystko było czuć.

Uładzimir Chilmanowicz: Jurka zapytał, czym wyróżnia się „Wiasna” i jak Bialacki zjednoczył ludzi w „Wiaśnie”. Można powiedzieć, że „Wiasna” opierała się na kilku podstawowych wartościach. To przede wszystkim odrodzenie narodowe. Było to znamienne, to jeden z kamieni węgielnych, na którym zbudowano „Wiosnę”, i, oczywiście, ochrona praw człowieka. Właśnie te dwie rzeczy przez bardzo długi czas były podstawą działalności „Wiasny”. Pewnie dlatego do „Wiasny” przyjeżdżali przedstawiciele społeczności białoruskich z różnych regionów Białorusi, z różnych miast, powiatów, miasteczek. Faktycznie, był to cały zespół białoruskojęzycznych osób, a to jest bardzo ważne.

Zespół składał się z ludzi, którym zależało na pronarodowych wartościach, bo ochrona praw człowieka zaczynała się od ochrony wartości narodowych w ogóle, kiedy wiadomo, że była straszliwa rusyfikacja, kiedy panowała dyskryminacja ze względu na język i cechy narodowe. Dlatego te dwie rzeczy, te dwie wartości, są nierozerwalnie powiązane z działalnością „Wiasny”.

Jurka Laszczynski: Dojście Łukaszenki do władzy i podjęcie przez niego działań i reform antybiałoruskich było przyczyną powstania „Wiasny”. Zmieniono flagę, parlament, herb…I wtedy zjawiła się „Wiasna”.

Uładzimir Chilmanowicz: Rok 1996. Na początku działała Organizacja Praw Człowieka „Wiosna-96”, która powstała po rozpędzeniu masowej akcji w Mińsku. Wtedy stało się jasne, że Białoruś potrzebuje utworzenia takiej struktury, takiej wspólnoty, która będzie bronić praw człowieka i bronić wartości narodowych we wszelkich możliwych przejawach.

W październiku 2022 roku białoruski obrońca praw człowieka Aleś Bialacki otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, a 10 grudnia przekazano ją, podczas oficjalnej uroczystości w Oslo, jego żonie Natalii Pińczuk. Przypomnijmy, że od 14 lipca 2021 r. do chwili obecnej Aleś Bialacki przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze, został skazany na 10 lat pozbawienia wolności.

Posłuchaj całej rozmowy w załączonym pliku racyja.com/by

Białoruskie Radio Racja