BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Andrei Kuszniarou: Nie mam czasu czekać 50-60 lat, chcę wrócić do domu

Białorusini mają sakramentalne pytanie: co zrobić, żeby mieć niepodległą Białoruś i móc do niej bezpiecznie wrócić? Dlaczego przegrali w 2020 roku i kto jest temu winien?
Nasza korespondentka Alina Andrejewicz omawia te kwestie z Gościem Radia, pochodzącym z obwodu homelskiego, walczącym na Ukrainie, Andriejem Kuszniarowem.

RR: Przy obecnym rozmieszczeniu sił porażki Rosji jest niemożliwa, Ukraina nie poradzi sobie sama ‒ jest to raczej niemożliwe.

Andrei Kuszniarou:
Być może, w historii są takie przykłady, chociażby Izrael, kiedy wszyscy mówili, że to niemożliwe, a jednak. Oczywiście jest to bardzo duże wyzwanie dla Ukrainy. Nie wiem, czy Ukraina sama będzie w stanie stawić opór, będzie walczyć, ale może sama zwycięży, nie wiem. Oni potrzebują pomocy i w naszym interesie, w interesie Białorusinów, jest im pomóc.

Oczywiście ma Pani rację, bo sprawa jest dość skomplikowana. Aby ułatwić zadanie i sięgnąć po zwycięstwo, trzeba coś zrobić, bo same oświadczenia składane na Facebooku nie wystarczą. Kiedy ktoś mówi, że kraj jest okupowany przez Rosjan, a jest to zdrowy człowiek, to nie bardzo rozumiem, dlaczego jeszcze nie jest na froncie.

RR: Ale Białorusini są rozczarowani, bo wierzyli, że wolna Ukraina pomoże Białorusi. Może dlatego młodzi ludzie nie chcą umierać za interesy Ukrainy, aby żyć i walczyć dla  Białorusi, kiedy taki czas nadejdzie.

Andrei Kuszniarou: Nie nadejdzie taki czas, dopóki Rosja nie zostanie pokonana. Może nadejść czas, podobnie jak w przypadku Związku Radzieckiego, za 75 lat. Jeśli ludzie na to czekają, to ja nie mam tyle czasu. Nadziei, że Ukraina coś tam zrobi i ktoś przyjdzie – NATO, Unia Europejska, Amerykanie, Pułk Kastusia Kalinowskiego. Zawsze jest nadzieja, że ktoś wykona za nas naszą pracę. Nie ma czegoś takiego jak wolność, którą można zdobyć po prostu za darmo, bez krwi i bez walki. Żaden kraj nie otrzymał nigdy takiej wolności w prezencie. To tak nie działa.

RR: Może chcą walczyć za Białoruś?

Andrei Kuszniarou: Jeśli mówimy o walce ze wspólnym wrogiem, o walce z Rosją, to teraz jest taka szansa. Oczywiste jest, że jeśli to będzie nasza sprawa, pomogą także wolontariusze z Ukrainy, ale to jest nasza sprawa i trzeba zrozumieć, że my na Ukrainie walczymy z naszym wrogiem. I dziękuję Ukraińcom za to, że mamy taką możliwość walki z Rosją, bo jeśli powiemy „niech Ukraina walczy tam sama, a my poczekamy”, to możemy poczekać 70, 50 lat. Jeśli ktoś chce coś zrobić, żeby Rosja została pokonana, to teraz ma szansę, szansę zdobyć broń, szkolenie i drużynę do wspólnej walki.

Wyobraźcie sobie, że Ukraina przerwała tę walkę i oddała część swojego terytorium Rosjanom. A jak będziemy walczyć z Rosją, co zrobimy? Czekać? Ile? Nie mam czasu czekać 50-60 lat, chcę wrócić do domu.

Cała rozmowa na stronie: racyja.com/by

Białoruskie Radio Racyja