BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Andrej Łauruchin: Prokuratorzy mogą trafić na ławę oskarżonych

Gościem Białoruskiego Radia Racyja jest Andrej Łauruchin – ekspert w dziedzinie edukacji, dyrektor naukowym Instytutu Rozwoju Rynku Społecznego w Białorusi i w Europie Wschodniej. Rozmawiamy z nim o nowym trendzie w białoruskich szkołach – zajęciach specjalistycznych dla prokuratorów, celników, funkcjonariuszy straży granicznej i innych sił bezpieczeństwa.

RR: Białoruska prokuratura obiecała niedawno, że w każdym regionie Białorusi, choć obecnie jest ich wiele, będą klasy specjalistyczne np. „Młody prokurator” „Młody celnik”. Czy Pana zdaniem państwo rzeczywiście od najmłodszych lat szkoli sobie kadrę, czy to tylko zabieg wizerunkowy?

Andrej Łauruchin: Uważam, że jednak przygotowują swoją kadrę. W całej Białorusi powstały już cztery takie klasy, a piąta – w 38. gimnazjum w Mińsku.

Wiadomo, że prokuratorzy, którzy teraz wydają wyroki, sami mogą trafić na ławę oskarżonych, jeśli w państwie rzeczywiście będzie działało prawo i będzie toczył się prawdziwy proces prawny. Obejmuje on także prokuratorów, którzy wydają fałszywe wyroki na podstawie np. podżegania politycznego itp. Dla dzisiejszego państwa białoruskiego należy zatem stworzyć nowe pokolenie radców prawnych, którzy, po pierwsze, będą przede wszystkim całkowicie zależni od wszystkich dzisiejszych prokuratorów. To rodzaj windy społecznej. Jeśli teraz przychodzi Szwed [Andrej Szwed – prokurator generalny Białorusi] i opowiada, jak dzieci będą się uczyć i prowadzi wszystkich za rękę, jakby uświęcał ten proces. A po drugie, będą interpretować wszystkie te przypadki dokładnie tak, jak należy, zgodnie z wymogami politycznymi, a nie legislacyjnymi. Bo jeśli ci nowi prokuratorzy się dokształcą, to od razu zobaczą, że to są sprawy „szyte białymi nićmi”. A wtedy dzisiejsi prokuratorzy wylądują w sądzie. To jest prawdziwy horror zarówno [Andreja] Szweda, jak i tych, którzy wyroki wydawali i wydają teraz.

Dlatego uważam, że jest to oczywiste przesłanie, że nie tylko my, ale także ci, którzy przyjdą po nas, również będziemy żyć według obecnych praw. I z pewnością jest to sygnał, że nie wszystko skończy się na nas, a kiedy my odejdziemy i się zestarzejemy, to samo będą robiły nasze dzieci. I wydaje mi się, że dla nich jeszcze bardziej przerażające jest wylądowanie na ławie oskarżonych.

RR: Czyli zabezpieczają się w ten sposób?

Andrej Łauruchin: Oczywiście dobrze rozumieją, że jeśli będziesz żyć zgodnie z prawem, możesz wylądować na ławie oskarżonych. Dlatego trzeba żyć według tych interpretacji prawa, które władze same sobie obecnie narzucają. Trzeba także teraz pokazywać, jaką lojalność polityczną powinni okazywać ich potomkowie, którzy później zajmą ich miejsce.

Posłuchaj całej rozmowy na stronie: racyja.com/by

Alesia Wierbałowicz / Białoruskie Radio Racyja