BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Bez czerni, bez tej czerwieni, ale tak jak właśnie jest. Zekameron Znaka zza krat

Za działalność na rzecz ochrony praw człowieka i demokratyczne inicjatywy spędził ponad pięć lat w więzieniu, w tym dwa lata w odosobnieniu. Wiktor Babaryka właśnie w niewoli napisał powieść dokumentalną „Zekameron”.

Gość białoruskiego Radia Racja Maksim Znak – białoruski prawnik, adwokat i działacz polityczny – członek Rady Koordynacyjnej przy siedzibie kandydata na prezydenta Białorusi Wiktora Babaryki.

RR: Tytuł Pańskiej książki nawiązuje do „Dekameronu” Boccaccia, w którym ludzie uciekają przed zarazą w opowieści. Czy Pańska historia to sposób na przetrwanie plagi zniewolenia?

Maxim Znak: To dobry sposób na wyjaśnienie tytułu. Tak naprawdę, jest sto historii. To nie są historie, które, jak u Boccaccia, jeden opowiada drugiemu. To historie, które rozgrywają się w jakimś bardzo dziwnym miejscu i, jeśli porównywać to do Włocha, to przypominają raczej Wergiliusza organizującego wycieczkę po piekle dla czytelnika Dantego.

RR: W swojej książce poświęca Pan wiele uwagi dialogom, w których sam autor jest nieobecny. Czy też był to świadomy zabieg literacki, mający na celu oddanie głosu współwięźniom, ukazanie ich człowieczeństwa i złożoności?

Maksim Znak: Myślę, że to był świadomy zabieg literacki, wydawało mi się, że dialogi są właśnie bardzo żywe, czyli tym, co tak naprawdę w tych miejscach pozostało. To znaczy, wszystko inne jest tak specyficzne, ale dialogi to emocje skompresowane w słowa. Jeśli próbujemy oddać te emocje, to nie da się wymyślić nic lepszego niż dialog. Poza tym miałem ograniczenia co do objętości każdej historii. A jeśli dodamy coś jeszcze do dialogu, to już przekroczymy granice tego ustalonego formatu. Oto więc przypadek, w którym format pomógł osiągnąć tę gęstość tekstu i gęstość myśli.

RR: Pańskie teksty pokazują świat więzienny, unikalną społeczność z własnymi prawami, językiem. Czy z biegiem czasu zmieniło się Pana postrzeganie tej społeczności, od aresztu śledczego do kolonii karnej?


Maksim Znak: Wiesz, w „Zekameronie” można opisać, co dzieje się w głowie człowieka przez dwa, trzy tygodnie. To znaczy, że jeszcze nie zna tego świata. Wiele z tego, co jest tam przedstawione i opisane, to tylko fragmenty tego wszechświata. A kiedy mówisz o prawach, o tym, jak wszystko jest zorganizowane, to tego tam nie ma, nie ma celowo. To znaczy, mimo że wiedziałem, jak to wszystko jest zorganizowane, nie poruszałem tego tematu, bo nie o to chodziło.

Jeśli chodzi o to, jak człowiek postrzega ten świat z biegiem czasu, to oczywiście ‒ różnie. Człowiek utwierdza się w tym systemie i sam jest jego częścią – ktoś traktuje to, co się tam dzieje, z sympatią, ktoś jest zawsze krytyczny, ktoś patrzy gdzieś pośrodku, ale każdy ma swoje podejście do tego, co się dzieje zarówno w areszcie śledczym, jak i w kolonii. A po wyjściu na wolność ludzie patrzą na świat jeszcze inaczej.

Ale to taka wyidealizowana wersja pierwszego wrażenia, zapoznanie z tym światem bez czerni, bez tej czerwieni, ale tak jak właśnie jest.

Cała rozmowa dostępna na białoruskiej wersji strony racyja.com.

Białoruskie Radio Racyja