Od początku września wszystkie służby Białoruskiej Fundacji Solidarności BYSOL odnotowały znaczny wzrost represji. A tym samym zauważono wzrost o 50-80% wniosków o pomoc

Fundacja BYSOL to organizacja non-profit założona w odpowiedzi na przemoc, do której doszło w Białorusi po wyborach prezydenckich w 2020 roku. BYSOL ma na celu zbieranie środków na pomoc finansową ofiarom represji w Białorusi.
Współzałożyciel fundacji BYSOL i BY_Help Aliaksiej Liawonczyk tak komentuje sytuację:
– Dzieje się tak dlatego, że represje się nasilają. Organizacji pomagających represjonowanym Białorusinom jest mniej, pozostały tylko te najważniejsze. Jeśli wcześniej ludzie mogli pisać do kilku z nich, teraz już nie mogą. Częściowo zwracają się do BY_Help, BYSOL, Dissidentby, do tych, które pozostały. Oprócz tego zostały zwiększone represje. Władze zaczęły kopać głębiej przeciwko tym, którzy brali udział w ruchu protestacyjnym w 2020 roku.
W związku z tym Aliaksiej Liawonczyk opowiedział także o Gruzji jako o kraju tymczasowego schronienia dla wygnanych Białorusinów:
– To, co dzieje się w Gruzji, wiąże się z faktem, że kraj ten zwraca się w stronę Rosji. Od początku 2020 roku żaden Białorusin nie uzyskał w Gruzji statusu uchodźcy ani azylu. Gruzja jest krajem bezwizowym, do którego można wjechać, o ile nie zostanie zablokowana możliwość wyjazdu z Białorusi. Jeśli zablokuje się im możliwość opuszczenia Białorusi, nie będzie im można także opuścić Rosji.
Według BYSOL zarówno sportowcy, jak i działacze kultury na emigracji zgłaszają, że przedstawiciele reżimu zwracają się do nich z różnego rodzaju ofertami – od gróźb pod adresem krewnych i przyjaciół, po oferty zaprzestania aktywności lub powrotu do kraju i otrzymania „amnestii”.
Białoruskie Radio Racyja
