16 września Sąd Miejski w Mińsku skazał dziennikarza i politologa Ihara Iljasza na cztery lata kolonii karnej o zaostrzonym rygorze – dokładnie o taką karę wnioskował prokurator.

Ihar Iljasz, foto z social mediów
Ihar Iljasz został zatrzymany w październiku 2024 roku. Oskarżono go o „dyskredytację Białorusi” (art. 369-1 Kodeksu karnego) i „ułatwianie działalności ekstremistycznej” (art. 361-4, część 2 Kodeksu karnego). Na podstawie tych artykułów dziennikarzowi groziła kara do sześciu lat więzienia.
Proces rozpoczął się 21 lutego. W marcu sąd ogłosił przerwę i skierował publikacje dziennikarza do badań psycholingwistycznych. Wniosek Iljasza o przeprowadzenie badań przez Państwową Komisję Ekspertyz Sądowych został odrzucony. Biegłym został dr filologii, kierownik katedry Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego, Sierhiej Lebiadziński.
Sprawą zajął się sędzia Siargiej Kacar, znany z surowych wyroków w sprawach politycznych. W 2024 roku skazał on dziennikarza Ihara Karnieja na trzy lata kolonii karnej. Wcześniej, pracując w Sądzie Rejonu Moskiewskiego, Kacar skazał uczestniczki marszów kobiet na areszt administracyjny, a dziennikarza Andreja Rabczyka skazał na 15 dni więzienia.
Białoruskie Radio Racyja
