BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Eugeniusz Wappa: „Przez osobę Alesia Bialackiego przypominamy światu o wszystkich więźniach politycznych i o Białorusi”

„Aleś. Za białoruskie życie…” to tytuł nowej książki dedykowanej laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla sprzed dwóch lat, Alesiowi Bialackiemu. Obrońca praw człowieka i szef Centrum Praw Człowieka Wiasna nadal przebywa w więzieniu na Białorusi. Książka przypomina niezłomną postawę białoruskiego działacza i patrioty, który postanowił zostać u siebie, na Białorusi. Ta książka to wspomnienia przyjaciół, rozmowy, ale również niepublikowana wcześniej korespondencja Alesia Bielackiego oraz zdjęcia.

„Aleś. Za białoruskie życie…” niedługo będzie dostępna dla wszystkich na stronie racyja.com.

Gośćmi Racji jest Prezes Zarządu Centrum Edukacji Obywatelskiej Polska-Białoruś Marcin Rębacz i Prezes Zarządu Białoruskiego Radia Racja, redaktor naczelny tygodnika Białorusinów w Polsce „Niva” Eugeniusz Wappa.

RR: Eugeniusz, jak zaczęła się ta książka?

Eugeniusz Wappa: Aleś Bialacki był częstym gościem w Białymstoku, częstym gościem Radia Racja i białoruskiego Tygodnika „Niwa”. Znaliśmy Alesia, ja i Marcin, z dawnych czasów. Bardzo lubił i cenił Białostocczyznę, znał ją, czytał wszystkie białostockie dzienniki, każdy numer „Niwy”. Był także na pierwszym i drugim seminarium literackim „Biazmieża”. Prezentował tam swoją książkę „Literatura i naród”, a dwa lata temu został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

RR: Do wydania tej książki przyczyniło się Polsko-Białoruskie Centrum Edukacji Obywatelskiej.

Marcin Rębacz: Jestem bardzo zadowolony, że udało nam się wspólnie wydać tę książkę. Książka jest na wysokim poziomie edytorskim, dlatego publikacja ta jest unikalna. Myślę, że słuchacze będą nią zainteresowani. Droga do pojawienia się tej książki była dość długa. Chcieliśmy ją opublikować w pierwszą rocznicę otrzymania Nagrody Nobla przez Alesia Bialackiego, jednak z różnych powodów to nam się nie udało. Główną przyczyną było brak funduszy. Udało nam się jednak wydać książkę przed drugą rocznicą, bo w poniedziałek 9 grudnia przypada druga rocznica otrzymania premii przez Alesia. Eugeniusz Wappa będzie w tym czasie w Oslo na tegorocznej ceremonii wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla. Książka ma przypominać o Alesiu Bialackim w walce o ochronę praw człowieka na Białorusi, ma przypomnieć o tym, jak ważny i aktualny jest to temat, bo wiemy, że bohater tej pięknej książki, tego pięknego życia, które ta książka opisuje, jest więziony zupełnie niesprawiedliwie, po takim antyludzkim wyroku.

RR: Jest w tej książce coś wyjątkowego: zdjęcia, teksty, które nie były wcześniej nigdzie publikowane.

Eugeniusz Wappa:  Ta książka jest wyjątkowym podarunkiem Białoruskiego Radia Racja i białoruskiej pamięci, którą nasze radio realizuje od lat. Ostatnio udało nam się nawet znaleźć w Internecie nagranie z pobytu Bialackiego w naszym studiu. Chcę podkreślić, że zasadniczą część książki stanowi wywiad „Oko w oko” Michała Androsiuka z Alesiem Bialackim, który stał się bazą książki.

Pomysł narodził się w mojej głowie już dwa lata temu, kiedy byłem w Oslo, towarzysząc żonie Alesia Bialackiego, Natalii Pinczuk. Książka, to pamięć o człowieku, który był więziony za swoje białoruskie życie, dlatego jej tytuł brzmi: „Aleś. Za białoruskie życie”. Pojawił się pomysł nakręcenia filmu dokumentalnego, wystawy, która będzie podróżować po całej Europie i książki właśnie. A wszystko wydarzyło się w ciągu tych dwóch lat. Naprawdę są rzeczy i historie, które mieliśmy zapisane w naszym studiu. Mamy też unikalne listy młodego Alesia Bialackiego z lat 80., który był w Armii Radzieckiej i pisał listy do Homla, na podstawie których możemy prześledzić jego stan ducha, jego stan białoruskości, siłę ducha. Bardzo ważne było dla nas uzyskanie zgody krewnych i przyjaciół na publikację tych listów. Znajduje się w niej mnóstwo zdjęć pochodzących z archiwum „Nivy”, a także zdjęć rodzinnych, które nie były nigdzie wcześniej publikowane. Dla nas jest to pamięć o Alesiu Bialackim i wszystkich więźniach politycznych. Aleś, jak kapitan statku, pozostał na Białorusi, nie wyjechał, choć droga do Europy była dla niego otwarta. I taka jest cena życia, jakie poświęcił Białorusi. Książkę chcę podarować żonie Alesia Bialackiego, Natalii Pinczuk, bez której ta książka by nie powstała. A książka jest swego rodzaju dokumentem dnia, w którym przyznano Nagrodę Nobla. Poprzez osobę Alesia Bialackiego przypominamy światu o wszystkich więźniach politycznych i o Białorusi z białoruskiego punktu widzenia.

RR: Z tej książki dowiemy się także, jak Aleś Bialacki poznał Natalię Pinczuk, jak narodziła się ta miłość i jak zbudowali rodzinę.

Marcin Rębacz: W tej książce przyjrzymy się Alesiowi nieco bliżej, poznamy go również jak człowieka o szerokich zainteresowaniach. Zapamiętałem Alesia, jak osobę, która ma dużą wiedzę o białoruskiej kulturze, białoruskiej historii i historii białoruskiej literatury. I gdyby Białoruś nie przeżyła tych nieszczęsnych czasów lat 90., myślę, że Aleś Bialacki stałby się znanym krytykiem, historykiem literatury, popularyzatorem historii. Jednak w związku z tym, co wydarzyło się na Białorusi, Aleś Bialacki musiał dokonać innego wyboru. Aleś w mniejszym stopniu historykiem literatury, człowiekiem kultury, a w większym – obrońcą praw człowieka i człowiekiem walczącym o prawdziwą Białoruś.

RR: Gdzie mogę kupić tę książkę?

Eugeniusz Wappa: Nakład nie jest duży. Chcieliśmy przypomnieć światu o Alesiu Bialackim, dlatego wkrótce książka będzie dostępna dla każdego, kto ma komputer i dostęp do strony racyja.com, bo będzie ona dostępna w formacie PDF. Książka ta powstała specjalnie po to, aby pamięć białoruska była zauważona na każdym kontynencie. Na naszej stronie internetowej będzie można przeczytać i przypomnieć sobie wszystkich więźniów politycznych na Białorusi.

Rozmawiał Michał Androsiuk

Posłuchaj całej rozmowy w załączonym pliku: racyja.com/by