BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Historia białoruskiej młodzieży lat 90.

Czym żyli nastolatkowie na Białorusi w latach 90.? Ile prawdy o tej stosunkowo niedawnej historii można wyciągnąć z muzyki, gazet i plakatów? Tego można dowiedzieć się z książki Pawła Wołotowicza #IMBY”, która miała swoją promocję w Warszawie.

Paweł Wołotowicz jest z wykształcenia historykiem, który urodził się i dorastał na Białorusi. Autor książki od szesnastu lat mieszka w Ameryce, a o swoim literackim powrocie do ojczyzny, opowie w dzisiejszej audycji Gość Racji.

RR: Książka #IMBY dotyczy najnowszej historii, okresu 1991-2005. Materiał to osobiste wspomnienia, a sama książka przypomina w pewnym stopniu dokument. Dlaczego zastosował pan taką metodę narracji historycznej?

Zainspirowałem się moim ulubionym publicystą Leonidem Parfionowam i jego programem «Намедни», który wkrótce będzie miał 30 lat. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Parfionow opowiada o historii ZSRR, Imperium Rosyjskim oraz to, jak wyglądają jego książki. Przez wiele lat myślałem: dlaczego nie zrobić czegoś podobnego tutaj? Nie stosować narracji akademickiego nauczania historii, jak to wygląda na uniwersytetach, czyli z wielkich, grubych podręczników, ale takiego, który będzie ciekawy nawet dla tych osób, które twierdzą, że historia była ich najmniej ulubionym przedmiotem w szkole. Jest wielu takich ludzi. Z wykształcenia jestem historykiem i zastanawiałem się, dlaczego tak jest. Znalazłam odpowiedź: nie ma złej historii, są złe, nieciekawe książki, które są nudne. Czasami nauczyciele czy profesorowie uniwersyteccy nie uczą przedmiotu tak, żeby go polubić. Uznałem, że lepiej będzie przedstawić naszą historię w taki lekki sposób. Naklejki na słupkach, albumy rockowe, wydarzenia sportowe ‒ to jest ciekawe. Nie ma znaczenia, czy jesteś historykiem, czy nie, czy lubisz historię, czy nie, książka musi być ciekawa.

RR: Jakie są mocne momenty tej książki?

Naprawdę nie wiem. Wybrałem zjawiska opisane w tej książce według własnego uznania. Może ktoś się nie zgodzi, powie: dlaczego to wybrałeś, a to pominąłeś? To mój osobisty wybór. Całkiem dobrze znam temat białoruskiej muzyki rockowej lat 90., całkiem nieźle radzę sobie z białoruskim sportem lat 90. W tym okresie chodziłem do szkoły, a każdy uczeń na Białorusi w latach 90., przepraszam, był też kimś w rodzaju politologa, bo wszyscy chodziliśmy na wiece, chodziliśmy do zarządu BNF, czytaliśmy te wydawane samodzielnie gazety. Trochę tak było, że w wieku 15 lat uważaliśmy się za wielkich politologów. Właściwie to piszę z mojej dzwonnicy. Może ktoś się nie zgodzi, może ktoś powie – to nie jest to, co chciałbym tutaj widzieć. No cóż, przykro mi…

Posłuchaj całej rozmowy na stronie: racyja.com/by

Białoruskie Radio Racyja