BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

„Kropka ŭvachodu – 123” – nowa wystawa w Muzeum Wolnej Białorusi

Wystawa „Kropka ŭvachodu – 123” zostanie otwarta 20 stycznia w Warszawie w Muzeum Wolnej Białorusi. Eksponaty to rzeczy należące do więźniów politycznych zwolnionych 13 grudnia. Współautorzy wystawy, czyli zwolnieni Białorusini, już ją widzieli.

Gość Racji, kurator wystawy Aleksander, opowiedział o wydarzeniu naszej dziennikarce Marynie Sawickiej.

RR: Prezentujecie wystawę poświęconą więźniom politycznym. Jak powstała, co było w niej wyjątkowego?

Aleksander: Miesiąc temu 123 więźniów politycznych zostało zwolnionych, wywiezionych i deportowanych z Białorusi. Natychmiast zaczęliśmy otrzymywać od nich listy i wiadomości, że przekażą nam swoje rzeczy. Te przedmioty trafiały do nas z własnymi historiami. Ludzie od razu próbowali zapisywać, z czym ten przedmiot jest związany. Nie tylko, powiedzmy, z wykałaczką czy kapeluszem, ale także z tym, jakie znaczenie ten konkretny kapelusz miał dla danego więźnia politycznego. Wkładali takie notatki do swoich rzeczy i było jasne, że opowiedzenie swojej osobistej historii jest dla nich szczególnie ważne.

I tak narodził się pomysł, żeby te historie zostały opowiedziane, żeby zostały zaprezentowane ludziom. A pierwsze takie przedmioty mają w sobie ogromną moc. Na przykład zestaw serwetek z symbolem ognia, z białoruskim ornamentem na opakowaniu, który podarowała kobieta, która ich używała. W swojej notatce napisała, że podczas całego pobytu w więzieniu strzegła tych serwetek. Był to nienaruszalny zapas, ponieważ nie było środków higienicznych, ale ona zużyła tylko trzy serwetki, a ta właśnie torebka z serwetkami z symbolem ognia była dla niej jak amulet, nośnik duchowego ciepła, które trzymała w więzieniu, jako symbol oporu przeciwko nieludzkiemu traktowaniu.

Na przykład, fez, który nosił więzień polityczny, był dla niego zbyt modny, jak wyjaśnił w swojej notatce. Wyjaśnił, że dostał go od innego więźnia, który odsiedział 10 lat, i otrzymywał ciągłe wyrzuty od administracji, że taka fajna rzecz nie powinna należeć do osoby o profilu „ekstremistycznym”, i za to stale grożono mu odosobnioną celą więzienną.

Wyjątkowy przedmiot, który nam przekazała i osobiście opowiedziała swoją historię inna była więźniarka polityczna, Tacjana. Dała nam zdjęcie zrobione w więzieniu, ponieważ jej paszport stracił ważność. I zrobiła sobie zdjęcie do nowego paszportu. Sama jest starszą kobietą i kiedy fotograf, jeszcze starszy mężczyzna, przyszedł zrobić jej zdjęcie, rozpoznała w nim fotografa, który zrobił jej zdjęcie w szkole, gdy była dziewczynką. I dzięki tej wyjątkowej historii pokazała nam ten swój artefakt.

RR: Zaprezentowałeś nie tylko przedmioty, ale także nagrania wideo.

Aleksander: Tak, zdecydowaliśmy się wykorzystać nagranie wideo z udziałem kilku więźniów politycznych podczas konferencji prasowej, której emisję zorganizowało Radio Swoboda. Za uprzejmą zgodą tego serwisu i ze wskazaniem, że nagranie zostało im odebrane. Ci ludzie, spośród tych 123 osób, zorganizowali dwie konferencje prasowe. Pierwsza miała miejsce tuż po tym, jak zostali przewiezieni na Ukrainę. Druga konferencja prasowa miała miejsce kilka dni później. Publikujemy całą tę konferencję prasową, aby osoby, które transmitowały te przedmioty, niejako rozmawiały z nami z ekranu. Ludzie mogą słuchać ich słów przez słuchawki.

Cała rozmowa dostępna jest na białoruskiej wersji strony racyja.com.

Zdjęcia: Muzeum Wolnej Białorusi

Białoruskie Radio Racyja