Od 9 do 11 października w Augustowie odbył się białorusko-polsko-ukraiński okrągły stół historyków pod nazwą „Historia w służbie publicznej”. Uczestnicy odwiedzili m.in. miejsca Obławy Augustowskiej, gdzie w lipcu 1945 roku 40 tysiącom żołnierzy Armii Czerwonej powierzono zadanie łapania „bandytów AK” w lasach augustowskich. W wyniku tego dopuszczono się zbrodni na ludności cywilnej w powojennej Europie.

Dyrektor Białoruskiego Instytutu Historii Publicznej Alaksiej Łastowski, uczestnik spotkania:
W ciągu tej obławy aresztowano ok. 7 tysięcy ludzi. Większą część, po sprawdzeniu dokumentów, wypuszczono, ale los 2 tysięcy ludzi do tej pory nie jest znany. Są podejrzenia, że zostali oni rozstrzelani i w tajemnicy pochowani. Niedawno znaleziono dokumenty, które potwierdzają tę tezę. Zostaje jednak pytanie, gdzie oni faktycznie są pochowani?
Na terenie Polski, niezależnie od intensywności poszukiwań, tego miejsca nie znaleziono. Istnieje poważne podejrzenie, że znajdują się one na terytorium współczesnej Białorusi. W tym miejscu właśnie przebiegała granica między Polską i Białorusią. W 1945 roku była ona wytyczona jedynie na mapach, ale nie w terenie. Główna wersja jest taka, że groby te znajdują się w pobliżu jeziora Szlamy na terytorium Białorusi. Wiele było próśb o przeprowadzenie badań mogących pomóc w odnalezieniu tych grobów. Władze odmawiały twierdząc, że jest to obszar przygraniczny i takie badania nie mogą być tam prowadzone.
Posłuchaj całości na stronie: racyja.com/by
Uczestnicy okrągłego stołu odwiedzili miejsce starcia powstańców pod dowództwem pułkownika Józefa Ramotowskiego z wojskami carskimi 3 września 1863 r. w Puszczy Augustowskiej. W 1938 roku postawiono tu tablicę pamiątkową, ale już rok później przez te miejsca przebiegała granica niemiecko-sowiecka – pomnik wrzucono do rzeki. Po wojnie pomnik odrestaurowano i dodano podpis „Gloria victis”, w cześć opowiadania Elizy Orzeszkowej pod tym samym tytułem.






Białoruskie Radio Racyja
