BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Schronisko dla uchodźców białoruskich w Warszawie potrzebuje pomocy

Mimo problemów, schronisko dla białoruskich uchodźców w Warszawie kontynuuje swoją pracę. Dyrektorka placówki, dzisiejsza Gość Racji – Anna Fedaronak, powiedziała naszemu radiu, że obecnie schronisko znajduje się w trudnej sytuacji.

RR: Schronisko dla uchodźców białoruskich dział od kilku lat, co się zmieniło?

Anna Fedaronak: Jako schronisko dla białoruskich uchodźców politycznych istnieje dopiero od roku, bo powstało 1 października 2023 r. Do tej pory schronisko przyjmowało ukraińskich uchodźców, a dokładniej matek z dziećmi. Schronisko finansowali wówczas Włosi, a my pomagaliśmy jednocześnie Białorusinom. Kiedy Włosi zakończyli program finansowania, ludzie znaleźli się w trudnym położeniu. Schronisko to trzypiętrowy dom, który wynajmujemy od Polaków, płacimy im czynsz. Pokoje, kuchnia, naczynia – wszystko zostało przygotowane pod schroniska, dlatego chcieliśmy nadal pomagać, zwłaszcza Białorusinom, bo Białorusini nadal przyjeżdżają. Białorusini wychodzą z więzień i przyjeżdżają tutaj.
Potem przez 10 dni musieliśmy samodzielnie przetrwać, znaleźliśmy pieniądze na półtora miesiąca i wtedy fundusz BY_help wziął nas pod swoje skrzydła. Znaleziono darczyńcę, który zobowiązał się pokryć wszystkie koszta na rok, ale ten rok już się skończył i znowu musimy znaleźć pieniądze na kilka miesięcy, aby przetrwać. Od stycznia mamy zapewnione finansowanie, ale teraz limit się wyczerpał i znów szukamy pieniędzy na kilka miesięcy, aby schronisko mogło przetrwać kolejny rok. W ciągu roku przez schronisko przewinęło się 138 osób, w tym dzieci, ponieważ wyjeżdżają całe rodziny. Pomagamy także rodzinom żołnierzy, oni też przyprowadzają do nas swoje rodziny. Niektórzy podróżują ze zwierzętami – psami, kotami. Jest to kłopotliwe, bo właściciel domu zabronił tego w umowie najmu. Konieczne są osobiste negocjacje z właścicielem, aby na to pozwolił. Więźniowie polityczni żyją do 2 miesięcy, a osoby uciekające przed represjami do miesiąca. W tym miesiącu pomagamy w legalizacji, pomagamy znaleźć pracę, a to wszystko odbywa się w schronisku.

RR: W jakim stanie moralnym trafiają obecnie więźniowie polityczni?

Anna Fedaronak: Podnosi mnie na duchu to, że ludzie nie są złamani. My, tutaj na miejscu, jesteśmy bardziej pesymistyczni, rozczarowani, a ludzie przyjeżdżają po odsiedzeniu 3-4 lat, gotowi do walki. I to jest najważniejsze. Podnosi to mnie na duchu i dodaje optymizmu.

Numer rachunku bankowego schroniska:

Linking Media 67 1090 2851 0000 0001 3007 9300

Posłuchaj całości na stronie: racyja.com/by

Maryna Sawicka, Białoruskie Radio Racyja