BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Siarhiej Dołhuszau: Drzwi naszego schroniska są zawsze otwarte

Warszawskie schronisko dla byłych białoruskich więźniów politycznych, zorganizowane przez muzyka Siarhieja Dołhuszawa, po raz drugi przyjmuje byłych więźniów politycznych. Pierwsi mieszkańcy schroniska znaleźli już mieszkanie i pracę. Jakie warunki panują w tymczasowym domu dla byłych więźniów politycznych? Jak długo mogą tam przebywać? I czego najbardziej potrzebują byli więźniowie polityczni? Współorganizator schroniska, dyrektor Domu Artystów, Siarhiej Dołhuszau, odpowiada na te i inne pytania w rozmowie z Julią Siwiec.

RR: Więźniowie polityczni są zwalniani, niektórzy z nich mogą wyjechać lub zostać deportowani z Białorusi za granicę. Czy schronisko może przyjąć nowych więźniów politycznych, czy jest już przepełnione?

Siarhiej Dołhuszau: Drzwi są zawsze otwarte, zawsze chcemy pomagać. Obowiązują zasady, że więźniowie polityczni mieszkają u nas do dwóch miesięcy. W tym czasie znajdują nowe mieszkanie, pracę itd. I nowi się wprowadzają. Obecnie w Warszawie działają trzy schroniska, więc jeśli nie dla nas, to trafiają do Anny Fiedaronak. Schroniska istnieją po to, by pomagać tym, którzy zostali zwolnieni, którzy znaleźli się na przymusowej emigracji.

RR: Opowiedzmy historię schroniska, które współorganizowałeś. Kiedy powstało i dlaczego? Bo wszyscy przyzwyczaili się do tego, że jesteś muzykiem, ale jak się okazuje, zajmujesz się także schroniskiem.

Siarhiej Dołhuszau: Historia otwarcia schroniska zaczęła się w grudniu 2025 roku. Wtedy duża grupa więźniów politycznych została zwolniona i chcieliśmy jakoś pomóc. W Warszawie istniało jedne schronisko Anny Fiedoronok, ale wciąż brakowało miejsc. Tu pojawiła się taka dobra propozycja domu i razem z Domem Twórców postanowiliśmy pomóc, otworzyć kolejny dom, w którym byli więźniowie polityczni mogliby mieszkać i korzystać z rehabilitacji, bezpłatnego zakwaterowania. Zorganizowaliśmy się bardzo szybko, byli wolontariusze. I teraz to działa, jest cały zespół, który opiekuje się domem, administruje i przyjmuje ludzi. Bardzo się cieszę, że Białorusini są tak aktywni i dużo sobie pomagają. To bardzo ważne. Dziękujemy wszystkim sponsorom, szczególnie tym, którzy przekazali darowizny na początku otwarcia schroniska, jak i tym, którzy pomagają teraz.

RR: Ile osób może pomieścić schronisko?

Siarhiej Dołhuszau: Mamy dwa domy – Dom Twórców pomaga również w razie potrzeby zakwaterowania byłych więźniów politycznych. Schronisko przyjmuje do 10 osób, aby zapewnić komfort życia. Dwie osoby w pokoju. Ważne jest, aby ludziom było wygodnie. Dlatego dołożono wszelkich starań, aby zapewnić jak najbardziej komfortowe warunki, aby człowiek mógł odetchnąć z ulgą, nie myśląc o niczym, gdzie spać i co jeść. Schronisko wdrożyło również procedurę, która zapewnia nawet darmowe jedzenie dla byłych więźniów politycznych. Oznacza to, że dostawy odbywają się w każdą niedzielę.

Cała rozmowa dostępna jest na białoruskiej wersji strony racyja.com.

Białoruskie Radio Racyja