BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Strzały w okna białoruskiej cerkwi w Wilnie

Cały łańcuch nieprzyjemnych dla Białorusinów wydarzeń miał miejsce w Wilnie. Doszło tam do ataków na Centrum Kultury i Wspólnoty Białoruskiej, na białoruską organizację „Dapamoha” [Pomoc], a w nocy z 3 na 4 września okna domu parafialnego, gdzie odbywają się nabożeństwa Białoruskiej Cerkwi Patriarchatu Konstantynopola, zostały ostrzelane z broni pneumatycznej.

Zdjęcie: Facebook o. Hieorhija Roja

Sytuację skomentował ojciec Hieorhi Roj, który pełni posługę w tej cerkwi.

RR: Proszę opowiedzieć o okolicznościach tego zdarzenia, kto jako pierwszy zauważył pękniętą szybę i dlaczego od razu uznano, że to strzał, a nie rzucony w nią kamień?

o. Hieorhi Roj: Zauważyłem rozbite szkło, ale nie od razu. Byłem na terenie cerkwi przez kilka godzin i wtedy jakimś cudem słońce oświetliło to potłuczone szkło. Między oknami znaleźliśmy metalową kulę, która zwykle służy do strzelania z broni pneumatycznej. Gdyby okno zostało wybite kamieniem, to szyba całkowicie by się rozleciała, a tutaj został taki ładny okrągły otwór. Litewska policja potwierdziła naszą wersję, gdyż natychmiast zgłosiliśmy to zdarzenie. Jasne było, że nie był to przypadkowy akt chuligaństwa. O uszkodzonym oknie w Centrum Kultury i Wspólnoty Białoruskiej wiedzieliśmy już wcześniej, a kilka tygodni temu zaatakowany został sklep „Kropka”. I było jasne, że my także weszliśmy na tę listę.

RR: Więc ten incydent nie był dla ojca wielkim zaskoczeniem?

o. Hieorhi Roj: Nie. Szczerze mówiąc, nawet myślałem, że tak może się stać. I tak się stało. Dochodzi obecnie do serii prowokacji.

RR: Jak ojciec myślisz, kto za tym stoi?

o. Hieorhi Roj: Jestem pewien, że jest to prowokacja białoruskich służb specjalnych. Nie mam żadnych wątpliwości.

RR: Czyli przedstawiciele społeczności litewskiej nie mogą być w żaden sposób w to zaangażowani?

o. Hieorhi Roj: Zdecydowanie nie. Analizowaliśmy poprzednie sytuacje. Gdy w sklepie „Kropka” została wybita szyba, to pozostawiono obraźliwe napisy w języku litewskim z błędami. Jasne jest, że Litwini tak by nie napisali. Już półtora roku działamy wśród litewskiego społeczeństwa i nie zaobserwowaliśmy żadnych przykrych incydentów. Wręcz przeciwnie, jest wsparcie i szacunek, a wielu Litwinów po prostu przychodzi do naszej cerkwi z ciekawości, żeby o coś zapytać czy zobaczyć.

Posłuchaj całej rozmowy na stronie: racyja.com/by

Staś Daderka / Białoruskie Radio Racyja