Więźniowie polityczni, którzy wyszli na wolność 13 grudnia i obecnie mieszkają w schronisku w Warszawie, stopniowo przystosowują się do życia. Jednak pytania wciąż pozostają.

Administrator Domu, Alesia Buniewicz, opowiedziała o tym:
– Wydaje mi się, że wszyscy są w całkiem dobrym stanie. Bardzo dobrze ze sobą żyją. Nikt się między sobą nie kłóci. A jednocześnie wszyscy będą potrzebować pomocy psychologicznej. Widać to już w niektórych drobiazgach, w niektórych codziennych sprawach. Ludzie nadal budzą się o szóstej rano, boją się głośnych dźwięków.
Ale, jak powiedziała Alesia Buniewicz, większość więźniów politycznych zgadza się na skorzystanie z pomocy psychologów.
Cała rozmowa dostępna jest na białoruskiej wersji strony racyja.com.
Białoruskie Radio Racyja
