W Sądzie Okręgowym w Białymstoku rozpoczął się bezprecedensowy proces w sprawie skargi obywatela Białorusi, uchodźcy politycznego, Uładzimira Ł. Wniósł on pozew przeciwko Alior Bankowi w sprawie bezpodstawnej dyskryminacji praw. Informuje o tym organizacja „Grodzieńska Organizacja Praw Człowieka”.

Zdjęcie: podlaskie24.pl
W listopadzie ubiegłego roku Uładzimira Ł. zdecydował się na otwarcie osobistego konta oszczędnościowego w białostockim oddziale Alior Banku. Jednocześnie Białorusin przedstawił wszystkie dokumenty wymagane wówczas przez bank do otwarcia konta. Pracownicy banku nie byli w stanie od razu ustalić, czy ma on prawo do otwarcia takiego konta. Potem oddzwonili do niego i poinformowali, że otwarcie konta jest niemożliwe z uwagi na to, że jest on obywatelem Republiki Białoruś.
W takiej sytuacji Uładzimir Ł. zaczął kwestionować decyzję oddziału banku, składając skargi. Nie przyniosło to jednak pozytywnego rezultatu. Wtedy wniósł pozew do sądu. Domaga się zadośćuczynienia moralnego i materialnego za faktyczną dyskryminację ze względu na obywatelstwo. Bank nie uważa odmowy za dyskryminację. Argumentuje, że odmowa wynikała z faktu, iż bank nie miał możliwości zweryfikowania prawdziwości złożonych dokumentów i tego, czy Uładzimir Ł. nie zamierzał „prać” nielegalnie zarobionych pieniędzy.
Pierwsze posiedzenie sądu trwało nieco ponad godzinę. Sąd wysłuchał Uładzimira Ł., a pełnomocnik oskarżonego z Warszawy miał możliwość zadawania mu pytań podczas wideokonferencji sądowej.
Ponieważ oskarżony nie miał jeszcze możliwości przedstawienia argumentów prawnych na poparcie swojego stanowiska i udziału świadka – pracownika białostockiego oddziału banku, dalszy ciąg rozprawy został na jego wniosek odroczony.
