Białoruscy propagandyści apelują do Białorusinów za granicą, że są poza agendą białoruskich procesów zachodzących w kraju. Nie mówiąc już o nawet znikomym wpływie na te procesy.

Z rozmowy z gościem białoruskiego Radia Racja, członkiem „Wolnej Białorusi”, Walerym Bujwałem, dowiadujemy się, co dzieje się na przykład w jego rodzinnym Homlu.
RR: Mówi się, że opozycja za granicą nic nie wie o tym, co dzieje się na Białorusi, w naszej ojczyźnie. Proszę mi powiedzieć, skąd Pan pochodzi i czy wie Pan, co tam się dzieje?
Walery Bujwał: Jestem zaniepokojony sytuacją, wydarzeniami w moim rodzinnym Homlu, na południu naszego kraju, niedaleko granicy z Ukrainą. Na terytorium Ukrainy toczy się wojna na wyniszczenie, rosyjska inwazja na Ukrainę. Przecież drugie co do wielkości i znaczenia miasto po naszej stolicy – Homel – stało się w ciągu ostatnich sześciu miesięcy areną bardzo intensywnych działań militarystycznych rosyjskich okupantów.
RR: Jak to się objawia?
Walery Bujwał: Najbardziej demonstracyjnie bezwstydne. Na terytorium państwa obcego Moskwiczanom, odbywają się parady, z taką fanfarą, w stylu wczesnego Breżniewa, z udziałem sprzętu z II wojny światowej i nowoczesnego sprzętu wojskowego, po ulicach przetaczają się wyrzutnie rakiet „Katiusza”.
Pamiętam wszystkie te rytuały-parady z dzieciństwa – z lat 60. Zaczęto je na nowo ożywiać. Wydaje się, że odwołują się do pamięci II wojny światowej, jak ją nazywają Wielką Wojną Ojczyźnianą, w rzeczywistości jest to rozdmuchanie militaryzmu, nienawiści, pragnienia wojny. Rosyjscy okupanci, realizując tę politykę militaryzacji społeczeństwa, próbują wyprać Białorusinom mózgi.
RR: I nawet można znaleźć informacje w prasie, że dzieci od przedszkola są już ubrane w mundury wojskowe, kilka razy dziennie śpiewane są hymny i wszelkiego rodzaju pieśni wojskowe, tańce w tym mundurze.
Walery Bujwał: Nigdy nie mieliśmy takiej tradycji na Białorusi. I nawet my, dzieci, nie widzieliśmy takich rzeczy za Sowietów. Jest taka mroczna, absolutnie histeryczna propaganda, że pokonaliśmy tych potężnych Niemców, faszystów razem z Moskwą, gwiazdy Moskwy, wielki Kreml – w tym stylu. Człowiek i społeczeństwo są więc wychowywane nie na patriotów Białorusi, nie na obrońców naszej niepodległości i wolności, ale na obrońców Moskwy.
Znów Homel staje się trampoliną do kolejnej inwazji Moskwy na naszą sąsiednią, bratnią Ukrainę. I to nas niepokoi, ludzie są przyzwyczajani do wojny, do obrazu agresji, do tej tragedii, którą organizatorzy interpretują jako akcję operową. I z tego wyciągam tak alarmujący wniosek, że Moskwa poważnie przygotowuje drugi atak na Ukrainę w kierunku Czernihowa-Kijowa z terytorium naszej Białorusi, z terenu obwodu homelskiego, tak jak to miało miejsce w lutym i marcu 2022 roku, cztery lata temu. Nie zrezygnowali z tego pomysłu.
Pełny materiał dostępny na białoruskiej wersji strony racyja.com.
Białoruskie Radio Racyja
