BY
PL
EN

Białoruskie Radio Racyja. 98,1 FM – Białystok, Grodno. 99,2 FM – Brześć

Radio online

Wiktor Parchimczyk: Przestańmy utrwalać mit losu Białorusina, bo wystarczy wstać z kanapy

Czy Białorusini porzucili nadzieję na powrót do swojej ojczyzny? Z czego wynika pasywne nastawienie białoruskiej diaspory i jej obojętność na sytuację w ich kraju?

Dzisiejszy gość, były więzień polityczny, a obecnie przymusowy emigrant Wiktar Parchimczyk, spróbuje odpowiedzieć na te pytania w audycji Gość Racji.

RR: Panie Wiktorze, porozmawiajmy najpierw o sytuacji więźniów politycznych. Od trzeciego lipca z białoruskich więzień zostało zwolnionych kilkadziesiąt osób. Jak można skomentować takie zjawisko, oczywiście cieszymy się z każdego zwolnionego.

Pozwól, że trochę poprawię to, o czym mówisz. To nie jest amnestia, bo amnestia więźniów politycznych z ostatnich lat w żaden sposób nie obowiązuje. Jest to ułaskawienie, które ofiarował tek, który tych ludzi w więzieniach umieścił. Moja opinia jest taka, a opiera się ona na osobistym doświadczeniu, zaczęli zwalniać ludzi po próbie zablokowania ruchu granicznego i towarowego między Białorusią a Polską, po czym zwolniono pierwszą grupę więźniów politycznych. Następnie zaprzestano blokowania granicy, bo pojawiła się informacja, że to nie ostatnia grupa więźniów politycznych, która powinna zostać zwolniona, jakby istniało jakieś zakulisowe porozumienie pomiędzy dyktatorem a normalnym światem. I rzeczywiście, po pewnym czasie wyszła kolejna grupa więźniów politycznych.

Dlatego myślę, że jest to być może bezpośrednio jedno z narzędzi, które można teraz wykorzystać do wpływania, powiem tak, do utrzymywania dyktatora w napięciu, bo może zaraz ktoś przylecieć z Chin. I choć póki co on zwalnia ludzi, ten proces trwa, a granicy mu nie zamykają. Mój przyjaciel zapytał Biuro Cichanowskiej, co sądzą o tym narzędziu, o tej taktyce, odpowiedziano, że nie przynosi to żadnego efektu, ale z faktu, że tak się stało, wynika, że jest wyraźna korzyść. Dlatego mój wniosek jest następujący, ‒ kiedy Biuro Cichanowskiej mówi, że nie ma żadnej korzyści, to jednak korzyść jest. Trzeba postępować odwrotnie, a nie tak, jak oni mówią.

RR: Chciałbym tylko zaznaczyć, że tu bardzo istotną rolę odegrała wizyta Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Chinach. Podczas tego spotkania z Xi Jinpingiem był poruszony temat ewentualnego zamknięcia przez Polskę granicy dla ruchu towarowego, co kłóciło się z interesami  Chin. Zapewne było to wyraźnie słyszalne także w Mińsku.

Oczywiście, to wszystko miało wpływ. Tak naprawdę było to dzieło Prezydenta Andrzeja Dudy, a także praca tych Białorusinów, którzy funkcjonują w bezpiecznych warunkach. Nie mogli niczego zrobić ci, którzy obecnie znajdują się w obozie koncentracyjnym, bo mają ograniczone możliwości. Białorusini też mogą zacząć działać. Często słyszę tu jęki i łzy, że nie możemy wrócić na Białoruś, jesteśmy tacy biedni i nieszczęśliwi, a jednocześnie w Białymstoku mieszka 15 tysięcy Białorusinów, a niewielu z nich może wstać z kanapy i zrobić cokolwiek, co umożliwiłoby powrót na Białoruś. Zatem, proszę, znajdźmy narzędzia, które pozwolą wpływać na reżim, to musi zostać zrobione. Jeśli tego nie zrobimy, będziecie siedzieć i się wszystkiego bać, albo po prostu jesteśmy pasywni z lenistwa, to utkwimy w stereotypowym losie Białorusina, a wtedy udowodnimy, że my zwyczajnie nie chcemy tam wracać. Ot, i wszystko.

Posłuchaj całej rozmowy na stronie: racyja.com/by

Link do strony Wiktora Parchimczyka: it-deweloper.pl

Białoruskie Radio Racyja