„Kamaroŭka” jest obecnie największą platformą, na której można kupić białoruskie towary poza granicami Białorusi. Jak dotąd największą popularnością cieszą się książki. Jednak asortyment stopniowo się poszerza, a produkty białoruskich twórców mogą trafić prawie do każdego punktu na świecie.

RR: Jak obecnie wygląda praca na twojej „Kamaroŭce”? Rozmawialiśmy z Panem rok temu. Jakim był ten rok dla Pańskiej platformy?
Zmicier Zawadzki: Bardzo dobrze. Z jednej strony, był to okres testowania, ponieważ zaczęliśmy prace, a co za tym idzie, musieliśmy pewne rzeczy poprawiać, odkrywać i ulepszać. Z drugiej strony, produkty były aktywnie dodawane – początkowo powoli, ponieważ platforma była nowa, zaufanie było mniejsze, ale w ostatnich miesiącach nowe produkty były dodawane codziennie, więc wybór jest znacznie szerszy niż rok temu, kiedy zaczynaliśmy. Teraz mamy, zdaje się, 26 sprzedawców. Nasz asortyment rośnie z każdym dniem.
RR: Jakie to produkty, bo widziałam, że asortyment jest tam dość szeroki.
Zmicier Zawadzki: Najliczniejszą kategorią okazały się oczywiście książki. Można powiedzieć, że zaczynamy jak Amazon, bo oni właśnie zaczynali od książek. Nie mieliśmy takiego celu, ale to najszersza kategoria towarów na dzień dzisiejszy. Zarówno sprzedawcy aktywnie dodają książki, a kupujący aktywnie korzystają z tej sekcji. Jak dotąd mamy już ponad 600 książek. Ta kategoria jest najbardziej popularna.
Nadeszła tragiczna wiadomość o śmierci wydawcy Romana Cymberowa, autora prawie sześćdziesięciu książek. To smutne wydarzenie, znaczna część literatury tworzonej na Białorusi ucierpiała.
Książki są zatem najatrakcyjniejszą kategorią towarów, najszerszą jak dotąd. Myślę, że może minąć kilka miesięcy, zanim wszystkie białoruskie książki dostępne za granicą znajdą się na platformie, a wtedy zainteresowanie może przesunąć się nieco na inne kategorie. Widzę duży potencjał w kategorii „ubrania”. Na razie mamy tam 100 produktów, ale jest wiele sklepów, wiele osób, które robią rzeczy własnoręcznie, na przykład akcesoria. Ta kategoria jest na drugim miejscu, zarówno pod względem popularności, jak i perspektyw na przyszłość.
RR: Wspomniał Pan, że nowi sprzedawcy pojawiają się codziennie. Rozumiem, że teraz istnieje już możliwość samodzielnej rejestracji swoich produktów, czyli każdy sprzedawca może samodzielnie proponować towar.
Zmicier Zawadzki: Tak było od początku. Każdy sprzedawca może do nas dołączyć. Zauważyliśmy, że podczas rejestracji pojawiają się różne pytania, bo sprzedawca musi uruchomić system płatności, aby otrzymać pieniądze i skonfigurować dostawę. Dlatego stworzyliśmy taki „podręcznik” dla sprzedawców, aby ułatwić im pierwsze kroki. Stale go udoskonalamy, ale też konsultujemy się ze sprzedawcami osobiście, w razie pytań jesteśmy zawsze w kontakcie. Dzięki temu sprzedawca może sam przejść przez wszystkie etapy, sam wystawić towar i sam go sprzedać za pośrednictwem platformy.
Zdjęcie z archiwum Zmiciera Zawadzkiego
Cała rozmowa dostępna jest na białoruskiej wersji strony racyja.com.
Białoruskie Radio Racyja
